Zaskakujące informacje napływają z Niemiec. Jak się okazuje w  tym  kraju na wolności przebywają setki islamistów mimo nakazu aresztowania. Jednak nikt tego nie egzekwuje i prawdopodobnie władzom nie zależy na tym, aby przestępcy trafili za karty. Wywołuje to oburzenie mieszkańców.

Liczba poszukiwanych w Niemczech islamistów znacznie wzrosła w porównaniu do ubiegłego roku.

Tymczasem nie są egzekwowane nakazy aresztowania dla ponad 350 islamistów. To o 32 procent więcej niż w ubiegłym roku.

Jedynie część poszukiwanych islamistów jest oskarżona o przestępstwa związane z terroryzmem, takie jak tworzenie organizacji terrorystycznej lub przygotowywanie ataków terrorystycznych. Pozostałe  oskarżenia dotyczą takich przestępstw, jak ciężkie uszkodzenie ciała, gwałt, handel narkotykami lub rabunek.

Wielu Niemców jest zaniepokojonych tym stanem  rzeczy. Przy tej okazji przypominają sprawę Anisa Amri’ego, który przeprowadził atak na jarmark bożonarodzeniowy w grudniu.  Jego wykazała, że ​​drobni przestępcy są często niebrani pod uwagę w innych, znacznie poważniejszych przypadkach przestępstw.

– Jednak doświadczenie ostatnich lat pokazuje wyraźny związek między islamskimi terrorystami i środowiskiem drobnej przestępczości. Prawie wszyscy mieli do czynienia z tego typu aktami. Oprócz tego, wielu zbiegów wciąż zamieszkuje Niemcy. Według rządu federalnego, wśród poszukiwanych jest około 100 przestępców i siedem osób z tak zwanego zakresu potencjalnie atakujących.  Nakazy aresztowania nie mogą być egzekwowane głównie ze względu na to, jak głosi rząd federalny, znaczna część osób przebywa za granicą, chociaż dokładnych danych Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jednak nie ujawniło.- stwierdził Ulf Küch z niemieckiego Związku Policji.

pn