Andrej Babis – kandydat na premiera Republiki Czeskiej, poparł decyzję rządu o walce z próbą wprowadzenia przez Unię Europejską obowiązkowego kontyngentu migracyjnego na ten kraj.

-Największą wartością Unii Europejskiej jest tożsamość narodowa każdego kraju- powiedział urodzony na Słowacji biznesmen, były wicepremier i minister finansów. -Musimy walczyć o to, co tutaj zbudowali nasi przodkowie. Jeśli w Brukseli będzie więcej muzułmanów niż Belgów, to ich problem. Nie chcę tego tutaj. Nie będą nam mówić, kto tu zamieszka.- dodał.

Prezydent Czech- Milos Zeman, już w swoim świątecznym orędziu z 2016 roku, powiedział, że jest głęboko przekonany, iż mamy do czynienia ze zorganizowaną inwazją, a nie spontanicznym ruchem uchodźców. Ostrzegł również, że akceptując migrantów, zdecydowanie ułatwia się ekspansję państwa islamskiego w Europie.

Po tym, jak miasta Europy Zachodniej zostały wstrząśnięte terroryzmem, Zeman zaproponował także obywatelom Czech, którzy korzystają z niezwykle liberalnych praw do broni, żeby śmiało się zbroili. Dzięki temu będą mogli się bronić w przypadku ataku islamistycznego. -Naprawdę myślę, że obywatele powinni się bronić przed terrorystami. I szczerze przyznam, że zmieniłem zdanie. Wcześniej byłem przeciwko obywatelom, którzy posiadają zbyt wiele broni. Po atakach w Europie już tak nie uważam.

mb