NIEMCY: Policja bezsilna a sądy zastraszone przez uchodźców

0
582
Niemiecka policja jest bezsilna wobec przestępstw dokonywanych przez uchodźców. Nie mają oni najmniejszego szacunku dla prawa i władz. Zaś sędziowie boją się ich skazywać.
Kilka dni temu sąd w Hanowerze wydał wyroki w zawieszeniu dla sześciu członków klanu kurdyjskiego, którzy poważnie ranili dwudziestu policjantów podczas brutalnej napaści na funkcjonariuszy w Hameln. Orzeczenie sądu zostało przyjęte przez policjantów z oburzeniem i szyderstwem. Ocenio ten wyrok, jako kolejny przykład upośledzenia politycznego systemu sądowego w Niemczech.
Sprawa sięga stycznia 2014 roku, kiedy to 26-letni członek klanu został aresztowany za kradzież. Po zatrzymaniu próbował uciec z biura sędziego, wyskakując z sali sądowej na siódmym piętrze. Podejrzany został zabrany do szpitala, gdzie umarł. Wówczas członkowie jego klanu zaatakowali szpital, sąd i policję. Ciężko raniąc 24 policjantów i 6 sanitariuszy.
Jednak z sali sadowej wyszli przed kilkoma dniami wolni
 Obserwatorzy przypuszczają, że prawdziwym powodem takiego postanowienia, był lęk sędziego o życie swoje oraz rodziny.
  – Państwo promuje przestępczość zorganizowaną z pieniędzy podatników – skomentował ten fakt Tom Schreiber, członek Berlińskiej Izby Deputowanych.
– W swoim pojęciu męskości uznają tylko siłę. Jeśli ktoś jest humanitarny i empatyczny, jest ich zdaniem oznak słabość. Gardzą nawet tymi, którzy im pomagają, bo obcym się nie pomaga. W strukturach klanu, w kulturze plemiennej wszędzie na świecie, etyka ogranicza się do samego klanu. Wszystko poza klanem jest terytorium wroga. I oni tak traktują świat zewnętrzny – stwierdza Ralph Ghadban, libańsko-niemiecki politolog i czołowy ekspert od Bliskiego Wschodu w Niemczech.
jes

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ