Premier Węgier Viktor Orban przemawiając w węgierskim parlamencie stwierdził, że Węgry zawsze były proeuropejskim krajem i nadal będą bronić prawdziwych wartości Europy: –  Jednak europejscy urzędnicy w Brukseli stanęli po stronie terrorystów – oświadczył,
 – Węgry nigdy nie były krajem antyeuropejskim. Nasz rząd prezentuje prawdziwie europejską pozycję, która chroni obowiązujące europejskie porozumienia, w tym podział kompetencji między państwami członkowskimi a Brukselą. To właśnie Bruksela zmieniła swoje stanowisko, a Węgry nie — oświadczył premier Orbana bułgarskie media.
Orban otwarcie oskarżył Brukselę, że „stoi po stronie terrorystów” i dodał, że takie stanowisko jest dla niego całkowicie  niezrozumiałe.
Orban uważa wprost, że „Bruksela otwarcie popiera terrorystów„. Przypomniał, że Unia Europejska potępiła wyrok węgierskiego sądu w stosunku do syryjskiego imigranta, którego skazano na 10 lat więzienia za napaść na policjanta podczas zamieszek na granicy z Serbią.
Premier Węgier podkreślił również, że uważa za absurdalną sytuację, gdy „finansowy spekulant” George Soros mówi Europie co robić, a europejscy liderzy się przed nim kłaniają.
Orban zaznaczył, że zbudowane na południowej granicy Węgier ogrodzenie dla ochrony przed nielegalnymi imigrantami nie zostanie rozebrane.
– Płot na południowej granicy Węgier będzie stać, dopóki jestem premierem tego kraju —zakomunikował. – Budapeszt nie pozwoli Brukseli się szantażować i nie zgodzi sie na rozdzielenie obowiązkowych kwot uchodźców. „Chcemy, by Węgry były węgierskie, a Europa „europejska” a nie muzułmańska — podkreślił premier
Podkreślił także, że „Unia Europejska to nie jedynie urzędnicy w Brukseli”: –  Nie możemy pozwolić Brukseli zarządzać naszymi wewnętrznymi sprawami.
NS