Michał Cywiński, który zasłynął swoim przemówieniem podczas ostatniego posiedzenia Sejmu Dzieci i Młodzieży odpiera atak na swoją osobę i zapewnia, że nie został przez nikogo zmanipulowany.

O 17-latku zrobiło się głośno za sprawą kontrowersyjnego, antyunijnego przemówienia podczas którego podarł flagę UE. Chłopak postanowił odnieść się do zarzutów TVN pod jego adresem:

„Przykro mi TVN24, że sądzicie że zostałem zmanipulowany. Muszę was jednak zasmucić. Młode pokolenie, którego jestem reprezentantem, też może mieć swoje poglądy, oparte o długie i wielowymiarowe przemyślenia, dyskusje, wnioski wyciągnięte z rzeczywistości, czy literaturę. To przykre, że mówicie o wolności słowa i demokracji, a tymczasem oczerniacie ludzi, korzystający z tych praw. Wiem że może być wam ciężko uwierzyć, ale my również potrafimy samodzielnie myśleć, a nie jedynie powtarzać po autorytetach.

Z wyrazami smutku,
Ofiara braku wolności słowa”- napisał na Facebooku.

fot. Facebook