Koczowisko Czeczenów na granicy z Polską / fot Bielsat TV

Do Polski trafi w najbliższym czasie kilkanaście tysięcy uchodźców z Czeczeni. Są to osoby, które złożyły w Polsce wnioski o ochronę międzynarodową, ale uciekły na zachód Europy. Teraz  zostaną zawróceni do naszego kraju.  W grę wchodzi nawet kilkanaście tysięcy Rosjan narodowości czeczeńskiej.  W Polsce będą oni  oczekiwać na dokończenie formalności.

Zasady przyjmowania uchodźców regulują procedury dublińskie. Zobowiązują one państwo członkowskie, w którym cudzoziemiec złożył wniosek o ochronę międzynarodową, do przeprowadzania całej procedury rozpatrzenia wniosku. Zasada jest prosta, tam gdzie imigrant złożył wniosek, tam też musi oczekiwać na jego rozpatrzenie.

Jednak w praktyce Polska jest tylko krajem tranzytowym. Uchodźcy składają u nas wnioski o ochronę, po czym, nie czekając na decyzje, jadą do bogatych państw Europy, głównie do Niemiec. Tymczasem restrykcyjne przestrzeganie obowiązujących procedur dla Polski może oznaczać cofnięcie do naszego kraju nawet kilkunastu tysięcy Rosjan narodowości czeczeńskiej.

Tylko w 2017 roku Urząd ds. Cudzoziemców wydał na pomoc socjalną dla ponad 4 tys. cudzoziemców niemal 64 mln zł. Jeśli do Polski zostaną cofnięci wróciliby wszyscy uchodźcy, którzy złożyli u nas wnioski,  to koszt tej pomocy wyniósłby  nawet na 250 milionów złotych .

ebs