Obok Tower of London turyści nagrali żydowską parę, która starała się  sprowokować  żołnierza pełniącego tam służbę.  Kobieta z uśmiechem na twarzy rzuciła rękawiczką w wartownika. Zapewne  chciała w ten sposób zmusić go aby się poruszył i  złamał protokół. Zgodnie z protokołem żołnierz stojący na warcie musi być nieruchomy i ma patrzeć się wyłącznie przed siebie. I brytyjski żołnierz stoi nieruchomo, nie zwracając uwagi na prowokujących go, rozbawionych  Żydów, którym w końcu ostro uwagę zwrócił jeden z przechodniów.

Wreszcie do rozbawionych turystów podszedł też strażnik zamku Tower i zapytał, dlaczego rzucili w wartownika rękawiczką: – Armia jest tutaj, aby chronić królewskie klejnoty, a nie żeby z niej publicznie drwić. Ten człowiek jest żołnierzem, służy temu krajowi i zasługuje na to, żeby go traktować z szacunkiem – usłyszeli Żydzi, ale czy cokolwiek z tego zrozumieli? Bardzo mało prawdopodobne.  Żarty, jakich się dopuszczali, świadczą o ich mizernym poziomie intelektualnym.

W 2015 roku miał miejsce podobny incydent przed pałacem w Windsorze. Wartownik wycelował swoją broń w turystę, który próbował go dotknąć. Parze Żydów należało się podobne potraktowanie.