Brazylijczyk, który twierdził, że brakowało mu jego zmarłego brata, wykopał jego szczątki wraz z trumną i zabrał go na przejażdżkę po mieście.

Elderlandes Rosa (29 lat) powiedział policji, że marzył o zabraniu swojego brata- Eri Erisberto, na spacer jak za dawnych czasów. Poszedł więc na cmentarz i wykopał trumnę ze szczątkami, kładąc ją na rowerze.

Mieszkańcy Prata w południowo-wschodniej Brazylii wezwali policję, ponieważ odczuwali silny smród pochodzący z trumny. Po incydencie Rosa powiedział telewizji Vitoriosa, że to była „obietnica”, którą spełnił: -Powiedziałem bratu, że jeśli umrze pierwszy, to zabiorę go na ulice, do miejsc, gdzie razem chodziliśmy. Teraz gdy dotrzymałem słowa obiecuję, że tego nie powtórzę. Ci, którzy chcą się ze mnie śmiać lub żartować, mogą to robić. Ja po prostu musiałem tak postąpić.– oznajmił Rosa. Trumna wraz ze szczątkami następnego dnia wróciła do grobu.