fot. Facebook

Do śmierci Igora Stachowiaka nie przyczyniły się ani stosowane przez policjantów środki przymusu, ani użycie tasera – mówił w środę w Sejmie prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Dla funkcjonariuszy, którzy nie przestrzegają prawa nie ma miejsca w policji – zapewnił szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Ministrowie: spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak i sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawili W Sejmie informację rządu ws. śmierci w 2016 r. we wrocławskim komisariacie 25-letniego Igora Stachowiaka. „Nie ulega wątpliwości, że te wydarzenia bulwersują, ubolewam że do nich doszło” – oświadczył Błaszczak.

Dodał, że „natychmiast” po otrzymaniu informacji o śmierci mężczyzny zażądał „zdecydowanych, transparentnych działań oraz wyciągnięcia konsekwencji w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości”. Podkreślił, że po tragedii we Wrocławiu policja przekazała „bezzwłocznie” prokuraturze wszystkie dostępne i zabezpieczone w postępowaniu materiały.

Jak powiedział, po upublicznieniu przez media nagrań pokazujących zachowanie policjantów wobec 25-latka „natychmiast” powołał i skierował do Wrocławia specjalny zespół kontrolny. Minister podkreślił, że dla funkcjonariuszy, którzy nie będą przestrzegać prawa i wysokich standardów służby nie ma miejsca w policji. Powtórzył, że nie będzie tolerował braku nadzoru przełożonych, „cichego przyzwolenia na takie zachowania czy prób ich tuszowania”.

Szef MSWiA zaapelował, że opozycji, aby „wykazała się odrobiną przyzwoitości” i nie wykorzystywała sprawy śmierci Stachowiaka do „wojny totalnej” i ataków na policję. Przyznał, że „bezsprzecznie ujawnione materiały świadczą o nieprawidłowościach, łamaniu prawa i nieuzasadnionej brutalności w postępowaniu policjantów”.

Błaszczak przekonywał, że w czasie rządów PO-PSL zdarzały się „liczne nieprawidłowości i patologie” w działaniu policji, a sprawy te były wyciszane. Nawiązał do sprawy określanej w mediach jako „akcja widelec” z 2008 r. gdy po meczu Legii z Polonią policja zatrzymała ponad 750 osób (688 zatrzymanym przedstawiano zarzuty dotyczące czynów chuligańskich).

„Pan za tę akcję gratulował policji, pękał pan z dumy. Aresztowano wówczas na podstawie wydumanych zarzutów 752 osoby. Nad wieloma potem znęcano się potem na komisariatach by wymusić fałszywe zeznania” – powiedział Błaszczak zwracając się do lidera PO Grzegorz Schetyny.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapewnił, że również dla śledczych sprawa śmierci Stachowiaka jest priorytetowa. Złożył również wyrazy współczucia rodzinie zmarłego.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP