Po ataku w Manchesterze, Wielka Brytania prawdopodobnie zareaguje podobnie jak reszta Europy: zwiększając uprawnienia policji, zaostrzając politykę antyimigrancką oraz zwiększając agresję militarną na Bliskim Wschodzie.

– Musimy zadać: co kryje się za tym rosnącym zjawiskiem? – mówi analityk polityczny Dan GlazebrookMuszą niestety przyznać, że rzeź, którą widzieliśmy w Manchesterze, jest niczym więcej niż tylko odwetem za wyrządzone szkody przez brytyjską politykę, która próbuje zniszczyć świat arabski. Od sześciu lat rząd brytyjski otwarcie popiera brutalną partyzantkę przeciwko rządowi syryjskiemu, która przekształciła się w to, co nazywamy ISIS. Kiedy widzimy ten rodzaj fanatycznych zamachów, jak w Manchesterze i wielu innych miejscach, to nie wolno nam zapominać, że ta przemoc została starannie i umyślnie pielęgnowana przez rząd brytyjski jako część jego polityki, jako strategia destabilizacji i niszczenia niezależnych rządów na Bliskim Wschodzie .

Zdaniem analityka, Wielka Brytania prawdopodobnie odpowie na zamach podnosząc uprawnienia policji. Glazebrook dodał: – Nastąpi też wzmożona militaryzacja, antyimigrancka polityka. Możemy też spodziewać się, że zwiększy się agresja militarna na Bliskim Wschodzie, i to agresja, która w coraz większym stopniu nie jest skierowana przeciwko ISIS, ale wspierająca siły zbrojne ISIS. Niedawne ataki USA na siły rządu syryjskiego i ich sojuszników wskazują kierunek, w który to zmierza – powiedział .

ex