Ten mężczyzn za kilka minut nie będzie  już żył.  Mohd Naeem, ojciec trójki dzieci, błaga kilka minut przed śmiercią, o darowanie mu życia. Tłumaczy, że jest niewinny – bo jest niewinny! Składa ręce w błagalnym geście, lecz nikt tego nie słucha. Ta scena nigdy nie powinna być zapominana. Złość i nienawiść, jaką niosą w sobie ludzie, nie tylko zaskakuje, ale wręcz przeraża. Tłum nie zna słowa litość!

Ten handlarz krów został zmasakrowany przez tłum, gdyż znalazł się w nieodpowiednim czasie i w złym miejscu. Wraz z trzema swoimi towarzyszami zapłacił za to największą cenę.

W indyjskim stanie Dźharkhand krążyły ostrzeżenie o gangu porywaczy dzieci spowodowało to powszechną panikę:  „Jeśli widzisz jakiegoś nieznajomego blisko domu natychmiast poinformuj lokalną policję, ponieważ może on  być członkiem grupy porywaczy dzieci„.

Informacje o porywaczach, wraz ze zdjęciami zmarłych dzieci, przesyłano sobie od wielu tygodni. Co jedynie pogłębiło sytuację psychozy, która w miniony czwartek eksplodowała niekontrolowaną   przemocą.

18 maja  doszło do gwałtownych zachowań mieszkańców z kilku wiosek we wschodnich Indiach. W jej efekcie zamordowano siedmiu przypadkowych mężczyzn. Wielu mieszkańców bez zastanowienia zaatakowało obcych nieznajomych. Wśród ofiar znalazło się  czterech handlarzy bydła przejeżdżających  przez wioskę Sobhapur. Zostali  pobici na śmierć. Wśród nich był Mohd Naeem. Tego samego  wieczoru, jeszcze trzy młodych mężczyzn  padło ofiarą przemocy w Baggerie.

Zdjęcia i filmy  z tych samosądów trafiły mediów społecznościowych, pozwoliło to policji zatrzymać, jak dotąd  16 osób. Co wywołało gwałtowne protesty w tym rejonie.

ex

.