Kobieta zabrała siekierę bandycie. Wcześniej ranił jej męża

0
53
Policjanci z Czarnego zatrzymali dwóch braci podejrzanych o usiłowanie zabójstwa. Mężczyźni zostali zatrzymani po tym jak jeden z nich zaatakował siekierą i ranił w rękę mieszkańca Czarnego. Żona pokrzywdzonego razem z dwoma przypadkowymi przechodniami zabrali siekierę atakującemu mężczyźnie i obu braci przytrzymali do przyjazdu funkcjonariuszy. Za usiłowanie zabójstwa grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
W piątek, 19.05.br., o godzinie 17.25, dyżurny w człuchowskiej komendzie otrzymał informację, że na jednej z ulic w Czarnem doszło do szarpaniny między kilkoma mężczyznami, natychmiast na miejsce został wysłany patrol z Czarnego.
Na miejscu policjanci zastali jedną osobę z krwawiącą ręką i kilka osób, które trzymały dwóch agresywnych mężczyzn. Funkcjonariusze szybko ustalili, że mężczyzna z krwawiącą ręką kilkanaście minut wcześniej rozdzielił szarpiących się na ulicy dwóch mieszkańców Czarnego, jeden z nich niezadowolony z obrotu sprawy poszedł do domu po starszego brata. Razem wrócili na ulicę, gdzie doszło wcześniej do szarpaniny i rzucili się na mieszkańca Czarnego, który wcześniej rozdzielał szarpiących się mężczyzn. Gdy starszy z braci rzucił się na pokrzywdzonego i przewrócił go na ziemię, młodszy uzbrojony w siekierę wyprowadził cios skierowany w głowę, trafił w dłoń, którą pokrzywdzony zasłonił się przed ciosem. Na szczęście bardzo szybko na całe zdarzenie zareagowała żona pokrzywdzonego, która, przewróciła mężczyznę z siekierą i mu ją zabrała. Pomogli również dwaj przypadkowi przechodnie, którzy przytrzymali agresywnych braci do przyjazdu policji.

Bracia w wieku 34 i 26 lat zostali zatrzymani, natomiast pokrzywdzony mężczyzna z raną dłoni został zabrany do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Podejrzanemu o usiłowanie zabójstwa braciom z Czarnego grozi natomiast kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Jeszcze dziś Sąd Rejonowy w Człuchowie zdecyduje o zastosowaniu wobec nich tymczasowego aresztu.

(KWP w Gdańsku / mw)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ