Dwaj bracia w wieku 32 i 22 lat cały dzień imprezowali. Kiedy wrócili do mieszkania, pobili swojego 53-letniego ojca. O całym zdarzeniu giżyckich policjantów powiadomiła matka dwóch agresorów. Mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Następnego dnia usłyszeli zarzuty pobicia i groźby karalnej. Prokurator zastosował wobec nich dozór policji, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych oraz nakaz opuszczenia lokalu. Za to przestępstwo może im grozić kara pozbawienia wolności do lat 3.
W miniony czwartek (18.05.2017 r.) około godziny 21:00 oficer dyżurny giżyckiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie od jednej z mieszkanek Giżycka, że jej dwaj synowie wrócili do mieszkania pijani i wszczęli awanturę z nią i jej mężem.
Na miejsce został skierowany patrol policji. Funkcjonariusze, którzy byli na miejscu w rozmowie z pokrzywdzonymi ustalili, że dwaj bracia przez cały dzień imprezowali pijąc alkohol. Wracali do mieszkania i wychodzili. W godzinach wieczornych ponownie wrócili do domu. Stali przed drzwiami i dobijali się, chcąc wejść do mieszkania. Kiedy zostali wpuszczeni do środka, obaj wszczęli awanturę i rzucili się na ojca. Z przekazanych informacji wynikało, że jeden z braci przytrzymywał starszego mężczyznę, a drugi okładał go pięściami po całym ciele. I tak na zmianę. Do tego wszystkiego, młodszy z braci groził matce, że spali mieszkanie.
Policjanci szybko zareagowali i zatrzymali dwóch mężczyzn. Następnie przewieźli ich do Komendy Powiatowej Policji w Giżycku, gdzie po wykonaniu z nimi czynności osadzili w policyjnym areszcie do wyjaśnienia sprawy.
Następnego dnia sprawą zajęli się kryminalni. W toku wykonywanych czynności przesłuchali pokrzywdzonych oraz świadków. Zebrany materiał dowodowy w sprawie pozwolił na przedstawienie mężczyznom  zarzutu pobicia i gróźb karalnych.
Na wniosek Policji, prokurator zastosował wobec mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji i zobowiązał ich do stawiennictwa w Komendzie Powiatowej Policji w Giżycku jeden raz w tygodniu oraz nałożył zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość nie mniejszą niż 50 metrów, jak również zastosował nakaz opuszczenia lokalu mieszkalnego.
(ich/rj)