Nazwać w Niemczech antyislamską polityk „nazistowską dziwką”, to zdaniem sądu satyra

0
1592
Według niemieckiego sądu, można polityka nazwać „nazistowską dziwką”, jeżeli sprzeciwia się tzw. poprawności politycznej. Zdaniem sądu takie wulgarne wyzwisko  jest satyrą. No cóż, jaki sąd takie poczucie humoru.
Satyrykiem, zdaniem orzekającego sędziego, miał być rzekomo Christian Ehring – prezenter telewizyjny, który epitetem „nazistowskiej dziwki” określił na wizji Alice Weidel, liderkę Alternatywy dla Niemiec (AfD),
Gdy Weidel, podczas konferencji w Kolonii powiedział, że poprawność polityczną należy wyrzucić na śmietnik historii, wówczas Christian Ehring skomentował to następująco: – Skoro ona tak mówi, to polityczna poprawność się skończyła. Zatem powiem niepoprawnie: to jest nazistowska dziwka! – stwierdził Ehring, w programie Extra 3.
Weidel wystąpiła na drogę sądową przeciwko prezenterowi. Jednak w środę, 17 maja, sąd w Hamburgu uznał, że komentarz Ehringa był żartem. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono również, że przesadna satyra jest chroniona przez niemieckie prawo w zakresie wolności słowa. Zaś Weidel, jako postać publiczna, musi zaakceptować fakt, że będzie obiektem niekiedy przesadzonej satyry.
Weidel zapowiedziała odwołanie od tej decyzji.
– To orzeczenie pokazuje, jak daleko można posunąć się w Niemczech powołując się na prawo do satyry. To, że takie agresywne zniesławienie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa pani Weidel, wydaje się nie przeszkadzać sądowi – powiedział Christian Luth, rzecznik AfD
Wediel  jest znana ze swoich poglądów antyislamskich, antyeuropejskich i antyimigracyjnych. Jej partia ma szansę wejść do niemieckiego parlamentu we wrześniowych wyborach.
ex

 

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ