Mroczne nagranie z windy i tajemnicza śmierć studentki

0
2497
Tajemnicza sprawa Magdaleny Żuk przywodzi na myśl inną- równie zagadkową historię. Tutaj także ostatnie chwile życia dziewczyny zarejestrowała kamera, a jej śmierć poprzedza dziwne zachowanie.
Elisa Lam była 21-letnią, kanadyjską studentką. W styczniu 2013 r. wyruszyła na wycieczkę i zamierzała zwiedzić liczne miasta na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Zaczęła od San Diego, a wszystko opisywała na swoim blogu. Następnie kontynuowała wyprawę, przybywając do Los Angeles. Tam 26 stycznia dotarła do hotelu Cecil.
Elisa Lam znika
Po pięciu dniach zwiedzania Elisa miała kontynuować podróż i udać się do Santa Cruz. Tego dnia rodzice nie otrzymali od swojej córki codziennego telefonu. Zaniepokojeni brakiem kontaktu z dziewczyną, powiadomili policję z LA o jej zaginięciu.
Przeszukano hotel z psami tropiącymi, lecz po Elisie nie było ani śladu. Mimo zaangażowania policjantów nie było jakichkolwiek przesłanek do tego, aby sądzić, że doszło do przestępstwa. Kilka dni później w okolicy rozwieszono także plakaty, zachęcające wszystkich do dzielenia się ewentualnymi informacjami na temat dziewczyny. Po tygodniu bezskutecznych poszukiwań nastąpił zwrot w sprawie.
Zabezpieczono nagranie z hotelowej windy, na którym widać dziwnie zachowującą się Elisę.  Na filmie widać, jak wpatruje się w windę, a następnie ukrywając się w kącie, naciska co jakiś czas w nieskoordynowany sposób wiele przycisków. Po chwili wychodzi z windy i nietypowo gestykuluje, wykonując taneczne ruchy na holu. Na koniec wychodzi z windy, a drzwi kilkakrotnie zamykają się i otwierają.
Nagranie wzbudziło ogromne zainteresowanie mediów. Okazało się, że hotel Cecil miał bogatą przeszłość jeśli chodzi o przestępstwa- w tym morderstwa i samobójstwa. Zniknięcie młodej studentki poruszyło opinię publiczną, a zaskakujące i dziwaczne zachowanie uwiecznione na filmie wywołało niezliczoną ilość teorii na temat tego, co stało się z Elisą.

Odkrycie ciała
Krótko potem goście hotelu zaczęli narzekać na dziwnie smakującą, przebarwioną wodę i jej niskie ciśnienie w swoich pokojach. W związku z licznymi zgłoszeniami, pracownicy zaczęli badać instalację wodociągową. Doprowadziło to do makabrycznego odkrycia w zbiornikach wodnych na dachu budynku. Wewnątrz jednej z beczek odnaleziono ciało Elisy Lam. Pływało nagie tuż pod powierzchnią wody, a jej ubrania i rzeczy leżały obok.
Odkrycie ciała sprawiło, że powstało więcej pytań niż odpowiedzi. Sekcja zwłok nie wykazała jakichkolwiek urazów ani gwałtu, a badania toksykologiczne nie ujawniły śladu środków odurzających. Dziewczyna nigdy wcześnie nie leczyła się psychiatrycznie, a rodzina negowała wersję o samobójstwie. Śmierć Elisy wyglądała, jak przypadkowe utonięcie.
Dochodzenie zostało umorzone, ale wiele istotnych pytań pozostało bez odpowiedzi. Chociażby to, że beczki wodne miały ciężkie, trudne do podniesienia pokrywy, które pozostały zamknięte, dostęp do dachu hotelu był ograniczony. W jaki sposób więc dziewczyna zdołała wejść do zbiornika i ponownie zakryć go sama?
Istnieje także teoria, że film mógł zostać zmieniony przed jego udostępnieniem. Znacznik czasu jest zasłonięty, a niektóre fragmenty filmu wydają się być spowolnione. Natomiast prawie minuta materiału została subtelnie wycięta. Z kolei blog Elisy pozostawał aktywny przez wiele miesięcy po jej śmierci, a jej telefon nigdy nie został znaleziony.
Niezwykłe jest też podobieństwo tej sprawy z tą, którą przedstawiał hollywoodzki horror „Dark Water”. Film ukazuje lokatorów budynku, u których również płynie z kranów brunatna woda, a oprócz tego doświadczają innych, niesamowitych zjawisk. Kończy się on potwornym odkryciem rozkładającego się ciała kobiety. Tak samo jak w historii Elisy- ono również zostało znalezione w zbiorniku na wodę, który znajdował się na dachu. Film powstał w 2005 r.- czyli przed śmiercią Elisy.
mb

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ