Kilka dni temu Biuro Detektywistyczne Lampart umieściło na swoim Facebookowym profilu oświadczenie. Wynika z niego, że są w Egipcie i badają sprawę śmierci Magdaleny Żuk. Postawili nawet odważną hipotezę na temat tego, co mogło się wydarzyć. Oświadczenie brzmiało:

Szanowni Państwo,

Serdecznie dziękujemy za Wasz stały kontakt z nami w tej trudnej i tajemniczej sprawie, na której wyjaśnieniu zależy całej Polsce i nie tylko. Wszystkie materiały i sugestie, jakie od Państwa otrzymujemy są przez nas wnikliwie analizowane. Jesteśmy i pozostaniemy wdzięczni za wszelkie informacje, którymi się Państwo z nami dzielą.

Najnowsze ustalenia obrazują, iż nie do końca logiczne było wykluczenie z grona podejrzanych osób blisko związanych z Magdą. Dla dobra szeroko zakrojonego śledztwa nie możemy na tą chwilę udzielić więcej informacji, natomiast mówimy zdecydowanie o gronie najbliższym. Było to poważnym błędem, gdyż istnieje szereg poważnych powiązań, które jednoznacznie emitują sygnały wskazujące na to, iż Magda została poniekąd skazana na kryminalny bieg wydarzeń na długo przed wyjazdem do Egiptu. Nie wykluczamy, że lokalizacja była tu przypadkowa – wykorzystana do stworzenia alibi wykorzystując przy tym tło kulturowe -, a finał tej sprawy wyglądałby podobnie bez względu na nią. Wiele wskazuje bowiem na to, że tragiczny bieg wydarzeń mógł być zaplanowany lokalnie. Nie wycofujemy jednak przedwcześnie naszych sił z Egiptu. Angażujemy obecnie wszystkie siły operacyjno-kryzysowe, aby doprowadzić do precyzyjnego ustalenia i zatrzymania sprawców – niezależnie od miejsca ich przebywania na świecie. Nasze działania mają charakter wyłącznie pomocniczy – od początku nie mieliśmy intencji, aby wkraczać na siłę. Ponieważ jednak mamy środki, zasoby, ludzi, sprzęt, kontakty i wiedzę do tego, aby prowadzić tak szerokie działania wywiadowcze na terenie całego świata, jesteśmy gotowi być wsparciem dla wszystkich, którzy również biorą udział w gonitwie do wspólnego celu.

Biuro Lampart Group SA

Tekst ten szybko pojawił się na wielu portalach, a niektórzy internauci potraktowali go bardzo poważnie. Dotarliśmy jednak do informacji, z których wynika, że detektywów wcale nie ma i nie było w Egipcie. Pozostaje więc pytanie, dlaczego biuro „Lampart” zdecydowało się wydać takie oświadczenie? Czy może chodzić tylko o reklamę przy okazji śmierci dziewczyny, czy może są to celowe działania dezinformacyjne?

mb/ fot. Facebook