Tuż po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich we Francji, na ulicach Paryża doszło do gwałtownych protestów lewaków i islamistów. W ten sposób wyrażali swoje niezadowolenie, iż do drugiej tury wyborów przeszła Marine Le Pen.

Francuska policja starała się ograniczyć zamieszki, które rozpoczęły się na Placu Bastylii, w centrum Paryża tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich.
Protesty były bardzo gwałtowne, demonstranci rzucali w stronę policji granaty dymne, i butelki. W pewnym momencie protestowali rzucając krzesłami – najwyraźniej z pobliskich kawiarni – na policjantów.
Lewackie organizacje zapowiedziały, że tzw. „noce barykad,” odbędą się w 13 miastach we Francji.
ex