Turcja po raz kolejny straszy Unię Europejska. Tym razem tureckie władze grożą ze będą wysyłać co miesiąc do Europy 15 tysięcy uchodźców.  Czy jest to spełnienie niedawnych obietnic Erdogana, że Unia Europejska zniknie a odrodzi się Imperium Osmańskie?

– Porozumienie w sprawie migracji pomiędzy Turcją a UE w celu złagodzenia napływów uchodźców do Europy będzie zagrożone, jeśli Bruksela nie uzgodni nowego planu liberalizacji systemu wizowego, który ma złożyć Ankara w maju – powiedział turecki minister spraw wewnętrznych.

W sobotę minister Omer Celik stwierdził, w CNN Turk, że Turcja ma prawo domagać się od UE  zniesienia obowiązku wizowego, ponieważ wypełniła wszystkie swoje zobowiązania wynikające z porozumienia, które Unia Europejska i Turcja zawarły w marcu 2016 roku, w sprawie kryzysu migracyjnego.

Minister następnie postawił ultimatum  UE mówiąc, że jeśli chcą aby umowa nadal obowiązywała, to będą musieli zgodzić się na ruch bezwizowy i to już od maja.

– Jeśli Unia zaakceptuje naszą propozycję, to umowa migracyjna  zostanie zakończona w pozytywny sposób, w przeciwnym razie zostanie wstrzymania –  powiedział minister, podkreślając przy tym, że Ankara uratowała UE przed zalewem uchodźców.

Zgodnie z umową Turcja zobowiązała się do odebrania od Grecji osób odrzuconych, ubiegających się o azyl w zamian za obietnicę UE, że przyspieszy proces liberalizacji systemu wizowego,  a także przeznaczy 3,3 miliarda dolarów na pomoc dla uchodźców. Ponadto UE zobowiązała się do przesiedlenia tej samej liczby uchodźców syryjskich, którzy są wysyłani z powrotem do Turcji

– Turcja może wysłać co miesiąc do Europy 15 tysięcy uchodźców. Może wówczas zmusimy UE do myślenia- zagroził minister Omer Celik.

Jednak aby zakwalifikować obywateli tureckich do bezpłatnego ruchu bezwizowego w strefie Schengen UE, Komisja Europejska stworzyła listę 72 warunków, których Ankara powinna przestrzegać. Pozostaje tylko siedem kryteriów, które nadal nie są spełnione. Miedzy innymi wymóg złagodzenia surowych przepisów dotyczących walki z terroryzmem, i dostosowanie ich do europejskich standardów- czego rząd turecki odmawia.

 Nie jest to pierwsza próba tureckich władz, aby wykorzystać porozumienie dotyczące uchodźców jako formę nacisku na UE. W okresie poprzedzającym niedawne referendum konstytucyjne wielokrotnie poruszano tę kwestię.  Mówił o tym także  prezydent Recep Tayyip Erdogan, który po wygranym referendum może posunąć się do kolejnych kroków w celu poszerzenia swojej władzy. Tym razem w Europie.

ex