– Armia Korei Północnej jest gotowa odpowiedzieć na wojnę nuklearną, jeśli wywołają ją USA –oznajmił minister pełnomocny ambasady KRLD w  Moskwie Zin Jeong Hep.

 – Nasza armia i nasze społeczeństwo mają wolę, gotowość i siłę, aby odpowiedzieć na wszelkie prowokacje ze strony wrogich sił. Nasza armia i nasze społeczeństwo są gotowe odpowiedzieć na wszelkie agresywne działania ze strony Stanów Zjednoczonych i wrogich sił. Jeśli chcą wojny nuklearnej, to możemy odpowiedzieć wojną nuklearną. Jeśli chcą kompleksowej wojny, jesteśmy gotowi też na kompleksową wojnę  – zapewnił Zin Jeong Hep podczas spotkania z Władimirem Żyrinowskim, liderem Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji.

Jeśli USA zaatakują Koreę Północną to, jak pisze The National Interest, w odwecie władze Pjongjangu mogą zadać znaczne szkody Korei Południowej i Japonii a także znajdującym się w tych państwach amerykańskim bazom wojskowym.

Zdaniem ekspertów ten konflikt stanie się straszną katastrofą humanitarną i ogromnym wstrząsem dla gospodarki światowej. Na Południu znajduje się od 24 do 25 reaktorów jądrowych, a Północ ma setki rakiet. Jednocześnie Pjongjangowi prawdopodobnie wystarczy środków ofensywnych do pokonania obrony przeciwrakietowej USA i ich sojuszników. Przy czym w przypadku wybuchu wojny Korea Północna może użyć broni jądrowej, by zrekompensować braki w arsenale broni nienuklearnej. Obecne ocena liczby jednostek broni nuklearnej Korei Północnej jest bardzo przybliżona — od 10 do 100 jednostek. Jednak eksperci dopuszczają, że KRLD już może umieszczać na rakietach ładunki jądrowe.

NS