Recep Tayyip Erdogan, prezydent Turcji, po sukcesie niedzielnego referendum konstytucyjnego, poinformował o planach omówienia z rządem przywrócenia kary śmierci.
W czasie swojego wystąpienia w Stambule Erdogan zaakcentował, że zamierza jak najszybciej rozpocząć dyskusję na ten temat z premierem i liderem opozycji.
Kara śmierci w Turcji została zniesiona w 2002 roku, żeby państwo odpowiadało kryteriom wejścia do Unii Europejskiej. Jak widać Turcja nie ma już takich ambicji.
Zdaniem ekspertów kara śmierci jest  potrzeba Erdoganowi, aby wystraszyć tę niewielką część tureckiego społeczeństwa, które go nie popiera. Być może wprowadzając karę śmierci, Erdogan chce także wywrzeć nacisk na Unię Europejską, to rodzaj swoistego szantaż wobec UE. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker oznajmił, że wprowadzenie w Turcji kary śmierci będzie oznaczało całkowite zerwanie rozmów o integracji z Unią Europejską. Erdogan o tym doskonale wie, jednak coraz mniej chce integrować się z Unią Europejską. Gdyż  Turcja nie spełnia wielu stawianych wymogów. Choćby konieczności wprowadzić zmiany do ustawodawstwa antyterrorystycznego, ale Erdogan stanowczo to odrzuca.
NS