fot.al-monitor.com

Wygląda na to, że Erdogan dopiął swego. Według wstępnych informacji 63,6 procenta Turków  uprawnionych do głosowania opowiedziało się za wprowadzeniem poprawek do konstytucji, które zmienią ustrój polityczny kraju z parlamentarnego na prezydencki.

Komisja wyborcza przeliczyła dotychczas 24 procent kart do głosowania. Na których, co zaskakujące i cokolwiek kuriozalne, nie było pytania tylko dwie odpowiedzi do wyboru: „TAK” i „NIE”. Cóż, pytanie zawsze można dopasować do wyniku głosowania!

Poprawki do konstytucji zakładają m.in., że prezydent będzie zarówno szefem państwa, jak i rządu, będzie mógł sprawować władzę za pomocą dekretów oraz rozwiązywać parlament. Głowa państwa będzie miała też większy wpływ na wymiar sprawiedliwości. Sprawowanie urzędu prezydenta nadal będzie ograniczone do dwóch kadencji, jednak ich liczenie rozpocznie się od listopadowych wyborów w 2019 roku. Dzięki tym poprawkom Erdogan mógłby pozostać przy władzy do 2029 roku.

NS