Dziś Turcy zadecydują czy do konstytucji zostaną wprowadzone poprawki zmieniające ustrój polityczny kraju z parlamentarnego na prezydencki. Zdaniem Recepa Tayyipa Erdogana – tureckiego prezydenta , takie zmiany pozwolą na zapewnienie krajowi bezpieczeństwa, stabilności i rozwoju gospodarczego.
Trwa referendum konstytucyjne w tej sprawie. Uprawnionych do głosowania jest ok. 55,3 mln osób. Pierwsze wstępne wyniki będą znane dziś wczesnym wieczorem.
Erdogan zapewnił  w sobotę, podczas wieców w Stambule, że pogodzi się z decyzją wyborców, jeśli zagłosują w niedzielę na „nie”. Jednocześnie zachęcał do aktywnego udziału w referendum.
Poprawki do konstytucji zakładają m.in., że prezydent będzie zarówno szefem państwa, jak i rządu, będzie mógł sprawować władzę za pomocą dekretów oraz rozwiązywać parlament. Prezydent będzie miała też większy wpływ na wymiar sprawiedliwości. Sprawowanie urzędu prezydenta nadal będzie ograniczone do dwóch kadencji, jednak ich liczenie rozpocznie się od listopadowych wyborów w 2019 roku. Dzięki tym poprawkom Erdogan mógłby pozostać przy władzy do 2029 roku.
SN