Czechy – w ramach ustalonego przez UE limitu w wysokości 1,6 tys. osób – przyjęły 12 uchodźców. I na tym zamierzają zakończyć,  mimo że grozi im wielomilionowa grzywna – oznajmił szef czeskiego MSW Milan Chovanec.  — Z trwającej  weryfikacji pozostałych osób wynika, że więcej nie należy nikogo przyjmować –  dodał minister.
Jak zaznaczył, weryfikacja przez czeskie służby bezpieczeństwa migrantów, którzy obecnie przebywają w obozach we Włoszech i Grecji, trwa przez kilka tygodni, a nawet miesięcy i napotyka na ogromne trudności.
— Ci ludzie nie wykazują żadnego zainteresowania pozostaniem na miejscu na czas weryfikacji, czyli w Grecji lub we Włoszech. W związku z tym zakończyliśmy lustracje – wyjaśnił Chovanec.
Minister nie wyklucza, że ta decyzja zmusi UE do nałożenia na Czechy wielomilionowej kary.
— Ostateczna decyzja należy do rządu. On powinien zadecydować, czy warto  zakończyć przyjmowanie uchodźców kosztem sankcji. Moim zdaniem tak. Nie można wpuszczać tu ludzi bez kontroli –  stwierdził szef MSW Czech.
SN