Chrześcijanie w Sydney zostali poproszeni o ukrycie krzyży i symboli religijnych po tym, jak arabskojęzyczny gang, krzyczący „F *** Jesus!” zaatakował parę chrześcijan w pociągu. Warto dodać, że oficerowie transportowi pozostali całkowicie bezczynni.

Telewiza Daily Telegraph poinformowała, że para Australijczyków została zaatakowana podczas jazdy pociągiem przez „muzułmański gang” w południowo-zachodniej części Sydney.

Mike, który poprosił o to, aby jego nazwisko zostało utajnione ze względu bezpieczeństwa, powiedział, że czterech mężczyzn o bliskowschodnim wyglądzie zerwało krzyżyk z jego szyi, a następnie zaczęli go bić. Dwie kobiety zaatakowały natomiast jego dziewczynę, gdy ta stanęła w jego obronie. Pięciu umundurowanych oficerów transportowych śledziło atak, jednak jak powiedział Mike- nie interweniowali.

Urodziłem się w Australii, jestem greckiego pochodzenia. Zawsze nosiłem na szyi krzyż. Jeśli oni w ten sposób na niego reagują, to musi być traktowane jako przestępstwo na tle religijnym. Nie mam zamiaru czuć się niebezpiecznie we własnym kraju- powiedział zaatakowany mężczyzna dla Telegraph.

Mike to czwarta w Sydney ofiara ataku na chrześcijan z powodu widocznych symboli religijnych w ciągu ostatniego półrocza.

Istnieją gangi młodych muzułmanów, które nękają ludzi identyfikowanych jako chrześcijanie. Nie słychać o tym, bo nikt o tym nie mówi– stwierdził burmistrz George Capsis. I dodał, że ​​problem musi być „zduszony w zarodku”, ale wobec braku silnych działań ze strony władz, może jedynie doradzać chrześcijanom ukrywanie wiary w obecności muzułmanów, aby nie czuli się prowokowani.

mb