Kilkunastu funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji zostało zatrzymanych w sobotę na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jest podejrzenie, że przywłaszczyli perfumy z nielegalnej fabryki, którą likwidowali w lutym.
Policjanci BSW KGP bazując na własnych ustaleniach, w porozumieniu z Prokuraturą Okręgową w Warszawie i kierownictwem CBŚP zatrzymali do wyjaśnienia kilkunastu funkcjonariuszy CBŚP z Warszawy. Wyjaśniane są okoliczności sprawy dotyczące możliwości przekroczenia uprawnień.
Zatrzymani funkcjonariusze w połowie lutego brali udział w likwidacji największej w Polsce rozlewni nielegalnych perfum. Według informacji, które obecnie weryfikuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie, policjanci mieli w trakcie akcji wziąć dla siebie niewielką ilość perfum.
Wówczas funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zlikwidowali  nielegalną  rozlewnię perfum  w Milanówku i pięć  magazynów  w powiedzie pruszkowskim. W przeprowadzonej akcji zabezpieczyli ponad 300 tys. flakonów (10 tys. litrów)  markowych perfum o wartości ponad 10 mln złotych.WIĘCEJ O TEJ SPRAWIE TU

W związku z tą sprawą odwołano ze stanowisk naczelnika Zarządu CBŚP w Warszawie oraz kierownictwo jednego z Wydziałów.
Czynności w tej sprawie trwają w Prokuraturze Okręgowej. W przypadku potwierdzenia nieprawidłowości, wobec funkcjonariuszy zostanie wszczęta procedura wydalenia za służby.

KGP / dm