fot. FB K. Dymkowski
Krzysztof Dymkowski, zwany „Łowcą pedofilów”,  doprowadził do ujęcia 140 pedofilów. Jednak łapanie zwyrodnialców  przysporzyło ostatnio także jemu problemy ze strony policji.
Jak poinformował na Facebooku Krzysztof Dymkowski, znany wrocławski łowca pedofilów, policja skonfiskowała mu laptopa.
Dymkowski codziennie spędza ok. 9 godzin w Internecie w poszukiwaniu podejrzanych typów i coraz częściej udaje mu się wyłapać w sieci czyhających na dzieci zwyrodnialców.

2

„Komunikat dla wszystkich więcej już łapał pedofilów nie będę, bo nie mam laptopa w dniu dzisiejszym we Wrocławiu został zatrzymany pedofil dwudziestoletni student. Pierwszy raz coś takiego się zdarzyło na 141 przypadków, że policjanci zabrali mi laptopa i nie mam na czym pracować. Przez zebranie laptopa zostanę zwolniony z pracy, ponieważ nie będę mógł się zalogować w firmie. Tak się kończy pomaganie ludziom w łapanie zboczeńców którzy umawiałem się z dziećmi.” – napisał 16 lutego Dymkowski i dodaje: – „Zrobili to po złości, bo napisałam kiedyś na nich skargę, że jestem lepszy od nich, a nie jestem policjantem. Najgorsze jest to, że teraz ponad 20 zaplanowanych akcji pójdzie się jeb… a pedofile będą sobie je… bezkarnie wasze dzieci. Tak się kończy pomaganie policjantom  i dawanie im gotowców”.

TU NASZ WYWIAD Z KRZYSZTOFEM DYMKOWSKIM

 Mężczyzna jest zaniepokojony zmarnowaniem rozpoczętych akcji z 20. innymi potencjalnymi pedofilami. Dymkowskiego napisał na FB: „Informuję żeby sie ratować zastawiłem  płaski telewizor i kupiłem używany laptop”.
Policja na razie nie odniosła się do tej sytuacji.
es