W niespełna cztery godziny od zgłoszenia lubartowscy kryminalni zatrzymali sprawcę napadu, do którego doszło wczoraj po południu w salonie gier. 27-latek młotkiem uderzył w głowę pracownika, a następnie zabrał 2 tys. złotych.
Na szczęście zdrowiu i życiu pokrzywdzonego nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawca rozboju trafił do policyjnego aresztu. Wkrótce odpowie za dokonanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
 17 lutego, około godziny 15.00, dyżurny lubartowskiej komendy został zaalarmowany o rozboju, do którego doszło w salonie gier na terenie miasta. Nieznany sprawca zaatakował pracownika salonu, gdy ten zajęty był przeliczaniem pieniędzy. Cios młotkiem w głowę oszołomił pracownika, co wykorzystał  napastnik kradnąc pieniądze. Jego łupem padło ponad 2 tys. zł. Po wszystkim sprawca uciekł samochodem w nieznanym kierunku.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy napadu. Działania przyniosły niemal natychmiastowy efekt. Niespełna cztery godziny od popełnienia przestępstwa jego sprawca był już w rękach policjantów. Okazał się nim 27-letni mieszkaniec gminy Niedźwiada. Mężczyzna przyznał się do dokonania rozboju. Trafił do policyjnego aresztu. Policjanci w dalszym ciągu pracują nad tą sprawą. Zabezpieczane są kolejne dowody i ślady. Za dokonanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia kodeks karny przewiduje karę do 15 lat pozbawienia wolności.
KWP w Lublinie / m