(AFP / Vladimir Simicek )
Tygodnik „Der Spiegel” pisze, że rosyjskie służby specjalne wysyłają do Niemiec swoich agentów zakamuflowanych jako uchodźcy z Czeczeni.
Niemiecka gazeta powołuje się na byłego agenta rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa FSB. Mężczyzna, który zerwał ze służbą i od tego czasu żyje poza Rosją, skontaktował się z niemiecką telewizją ZDF i opowiedział jej o praktykach rosyjskiego wywiadu.
Jak stwierdził, niemieckie służby powinny zwrócić uwagę na młodych czeczeńskich sportowców, którzy w ostatnich latach otrzymali azyl w Niemczech. Jego zdaniem, wielu z nich to agenci, którym FSB sfabrykowało życiorysy, tak, aby z łatwością dostali azyl na zachodzie.
Według byłego funkcjonariusza rosyjskich służb bezpieczeństwa, zadaniem agentów jest destabilizacja niemieckiego społeczeństwa. Jak czytamy, może też chodzić o osłabienie rządu Angeli Merkel. Niemiecka kanclerz jest jedną z największych zwolenniczek utrzymania sankcji wobec Rosji w związku z agresją na Ukrainie.
WS