Niecodzienny prezent urodzinowy otrzymał były policjant, który od 10 lat po wypadku jest sparaliżowany. 38-latek mógł zjechać w specjalnym pontonie na stoku narciarskim w Wiśle. Pomysłodawcą był technik kryminalistyki z cieszyńskiej komendy i jego żona. Przyjaciele, policjanci, GOPR-owcy i właściciel stoku Skolity zapewnili solenizantowi wiele atrakcji.

Na pomysł wpadł policjant z cieszyńskiej komendy wraz ze swoją żoną. Aspirant sztabowy Michał Kohut, który jest technikiem kryminalistyki, postanowił zorganizować dla przyjaciela atrakcję na urodziny. Najpierw z prośbą o pomoc skontaktował się z dyżurnym wiślańskiego komisariatu asp. sztab. Januszem Malczykiem, który jest także goprowcem. Ten z kolei zaangażował swojego kolegę Bolesława Cieślara z Grupy Beskidzkiej GOPR. Od razu zgodzili się pomóc w organizacji tego przedsięwzięcia. Właściciel stoku Skolity w Wiśle udostępnił trasę narciarską dla solenizanta. GOPR-owcy zapewnili sprzęt – specjalnie zbudowany ponton, na którym można zjechać w asyście ratowników. Najpierw jednak zrobili próbę i pierwszy w pontonie pojechał pomysłodawca – Michał Kohut.

W Wiśle, na stoku Skolity organizatorzy i przyjaciele 38-latka zapewnili wiele mu wrażeń, który mógł podziwiać górskie krajobrazy i kilka razy zjechać po trasie narciarskiej. Solenizant to mieszkaniec powiatu cieszyńskiego, były policjant. Kiedyś aktywny sportowo. 10-lat temu uległ poważnemu wypadkowi i od tego czasu jest sparaliżowany.

(KWP w Katowicach / mw)