W 72. rocznicę bombardowania sowieckiego, 16 stycznia, kombatanci AK Ośrodka Osa, harcerze, przedstawiciele samorządu, kultury i mieszkańcy, złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą tę tragedię. Wszyscy odmówili modlitwę, a później zwiedzali wystawę „Wojenne Rozstania”.
Najstarsi mieszkańcy Grodziska pamiętają o masakrze ludzi, do której doszło we wtorek 16 stycznia 1945 roku, gdy samoloty sowieckie pojawiły się na grodziskim niebie. To był dzień targowy, gdy do miasta oprócz handlarzy przebywało mnóstwo ludzi chcących zdobyć żywność. Wśród nich setki uchodźców ze spalonej w powstaniu Warszawy: powstańcy, akowcy, cywile.
 Celowali w ludzi
 Było tak tłoczno, że wozy z końmi stały wtłoczone w prowizoryczne stoiska bazarów. Nagle tuż po południu ludzie zauważają na niebie sowieckie samoloty, które lecą nisko z podwieszanymi bombami. Przelatywały tak nisko, że widać było twarze pilotów, którzy o zgrozo zaczęli zrzucać bomby wprost na ludzi.
Zaczął się chaos, krzyki, przerażenie, ogólna panika. Tłum uciekał, ludzie kryli się gdzie kto mógł. Bomby rozpryskiwały się kalecząc i zabijając, a sowieccy lotnicy ostrzeliwali jeszcze wszystkich z broni pokładowej i zrzucali bomby burzące. Pociski spadały na ulicach 11 Listopada, Kilińskiego, Kościuszki i na tory kolejowe.
Sowieci ewidentnie celowali w ludzi. Po nalocie widok jest makabryczny. Porozrywane ciała i czerwony od krwi śnieg, słychać jęki, krzyki konających. Ocalałych rannych mieszkańcy układają na wozy konne, i zwożą ich do funkcjonujących szpitali w Grodzisku i Milanówku. Ale rannych było tak dużo, że lekarze nie są w stanie udzielić im fachowej pomocy. Brakuje środków opatrunkowych, rany owija się papierem.
 Rzeź bezbronnych
 Zabici układani byli w podwórkach, później wszystkie ciała zostały poukładane piętrowo przed cmentarzem i w jego alejkach. Ci co przeżyli szukali wśród zwłok swoich bliskich. Dwa dni później do miasta wkroczyła Armia Czerwona.
W nalocie zginęło blisko 200 osób, a drugie tyle zmarło przez ciężkie rany. W kolejnych latach służby bezpieczeństwa usunęły ze szpitali karty chorobowe przyjętych tego dnia pacjentów, aby zatrzeć zbrodnię. Ci, którzy przeżyli nalot są naocznym świadectwem jak było naprawdę. Samoloty celowały nie w zabudowę, ale właśnie w ludzi. Celem było targowisko, gdzie tego dnia były tłumy. To była celowa rzeź bezbronnych ludzi.

ceremonia pod tablicą

16 stycznia 1945 roku jest jedną z najtragiczniejszych dat w historii Grodziska. Pamięci ofiar bombardowania poświęcona jest tablica na Placu Wolności – na wprost stojącego tam pomnika. Tablica stoi w miejscu zwanym miejscem straceń.
Warto też zapoznać się z wystawą „Wojenne Rozstania” z Muzeum Historii Polski, która tego dnia została otwarta w foyer kina grodziskiego Centrum Kultury i którą można oglądać do 16 lutego.
am
fot. Willa Radogoszcz