Turcja nie ma obowiązku ciągłego zapewniania Europie bezpieczeństwa przed regionalnymi zagrożeniami, cierpliwość Ankary się kończy – oznajmił premier Turcji Binali Yildirim.

„Turcja jest największym gwarantem bezpieczeństwa Europy przed regionalnymi zagrożeniami. Gdyby Turcja w ciągu ostatnich 5-6 lat nie stawiała czoło zagrożeniom regionalnym, Europa sama by sobie z nimi nie poradziła. Jednak nasza cierpliwość się kończy. Nie mamy obowiązku ciągle bronić Europy przed zagrożeniami regionalnymi” — powiedział Yildirim, występując na posiedzeniu Rady Stowarzyszenia Tureckich Przemysłowców i Przedsiębiorców w Ankarze. Jego wypowiedź cytuje agencja Anadolu. Szef tureckiego rządu podkreślił także wzrost przejawów rusofobii i islamofobii w Europie. „W Europie rosną nastroje rasistowskie, prawica umacnia swoje pozycje. W 2017 roku w pięciu państwach europejskich odbędą się wybory. Świadczy to o niepewności” — dodał Yildirim.

Turcja w ciągu wielu lat prowadzi rozmowy w sprawie wejścia do UE. W marcu państwa unijne i Ankara uzgodniły wspólny plan walki z kryzysem migracyjnym. Przewiduje on między innymi wysyłanie z powrotem do Turcji wszystkich nielegalnych imigrantów, którzy przybywają do Grecji z tureckiego terytorium i przyjęcie przez UE legalnych syryjskich imigrantów z Turcji zgodnie z zasadą „jeden do jednego”.

W ramach tych porozumień UE miała znieść wizy dla tureckich obywateli, jeśli Ankara spełni pozostałe wymogi UE dotyczące zniesienia wiz. Pod koniec listopada Parlament Europejski zatwierdził rezolucję z apelem o zamrożenie rozmów z Turcją, w odwecie prezydent Recep Tayyip Erdogan zagroził otwarciem tureckiej granicy z UE dla uchodźców z Bliskiego Wschodu.

 NS

Zobacz również: