WARSZAWA: Sprawiedliwość wymierzał nożem

0
Policję wezwał sam podejrzany. Nie spodziewał się jednak, że patrolowcy go zatrzymają. Okazało się, że 25-letniemu Patrykowi G. nie spodobało się, że młody człowiek załatwia potrzebę fizjologiczną w miejscu publicznym. Dlatego wyjął z kieszeni nóż i ugodził nim mężczyznę w rękę. Policję wezwał, bo jak twierdził, „to on tu jest jedynym sprawiedliwym”. Usłyszał zarzut uszkodzenia ciała.
Policjanci z wydziału patrolowo-interwencyjnego otrzymali wezwanie. Na miejscu zastali mężczyzn, z których jeden miał poranioną nożem rękę, a drugi był tym, który uszkodzenia ciała dokonał i sam wezwał Policję.
Z ustaleń mundurowych wynikało, że 25-letni Patryk G. najprawdopodobniej zdenerwował się, widząc, że młody człowiek załatwia potrzebę fizjologiczną w miejscu publicznym i dlatego wyjął z kieszeni nóż, którym zaatakował mężczyznę, przecinając mu powłokę mięśniową w przedramieniu jednej ręki. Przekonywał policjantów, że jest tu „jedynym sprawiedliwym” i dlatego wezwał patrol. Nie uważał, by zrobił cokolwiek złego. Został zatrzymany. Pokrzywdzony otrzymał pomoc lekarską.
W wydziale dochodzeniowo-śledczym zgromadzono materiał dowodowy, który potwierdzał fakt uszkodzenia ciała i taki właśnie zarzut usłyszał 25-letni Patryk G.
ea/jw

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ