Uderzył niemowlę prętem w głowę- prokuratura skarży zbyt łagodny wyrok

0

8 sierpnia 2015 roku w Lubinie Paweł K. uderzył metalowym prętem w głowę
3-miesięczną Nikolę. Doszło do tego podczas kłótni Pawła K. z bratem oraz jego konkubiną. Dziewczynka doznała obrażeń w postaci wgniecenia kości potylicznej i silnego krwawienia śródmózgowego. Obrażenia te realnie zagrażały jej życiu i skutkowały ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu.

Błędna ocena sądu

Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Lubinie oskarżył Pawła K. o przestępstwo z art. 156 par. 1 pkt 2 kodeksu karnego. Grozi za nie kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Po przeprowadzeniu procesu sądowego prokurator wniósł o uznanie Pawła K. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzenie mu kary 4 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Domagał się również, by oskarżony zapłacił na rzecz pokrzywdzonej dziewczynki 10 tysięcy złotych tytułem nawiązki.

Sąd Rejonowy w Lubinie, który orzekał w tej sprawie, uznał jednak, że Paweł K. wprawdzie uderzył 3-miesięczną Nikolę metalowym prętem w głowę, ale zrobił to nieumyślnie. W konsekwencji sąd wymierzył Pawłowi K. karę dwóch lat ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. Sąd nakazał również Pawłowi K. zapłacenie na rzecz pokrzywdzonej dziewczynki 2 tysięcy złotych tytułem nawiązki.

Apelacja prokuratora

W ocenie prokuratury wyrok Sądu Rejonowego w Lubinie jest niesłuszny. Prokurator, składając wniosek o pisemne uzasadnienie tego wyroku, już zapowiedział skierowanie apelacji na niekorzyść oskarżonego Pawła K.

Zdaniem prokuratury uznając, iż oskarżony Paweł K. nieumyślnie uderzył
3-miesięczną Nikolę metalowym prętem w głowę, sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych w tej sprawie. W konsekwencji kara ograniczenia wolności wymierzona Pawłowi K. jest zbyt łagodna. W ocenie prokuratora tylko wymierzenie oskarżonemu kary bezwzględnego pozbawienia wolności spełni swoje cele i będzie adekwatna do czynu, którego się on dopuścił.

 źródło: Prokuratura Krajowa

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ