Janek- wychowanek Rodzinnego Domu Dziecka spod Warszawy- pakuje do podróżnej torby sztormiak, czapkę, rękawiczki i… obowiązkowo zeszyt i długopis. Trzy lata temu, kiedy był na żaglach po raz pierwszy, myślał tylko o tym gdzie zapalić papierosa i jak urwać się z obozu na piwo.

Dziś Janek zamierza po maturze uczyć się w Studium Doskonalenia Kadr Akademii Morskiej w Gdyni. Chciałby w przyszłości zostać mechanikiem na dużych statkach handlowych. Lato się skończyło, ale on i jego znajomi z placówek wychowawczych rozpoczęli wymagający rejs po Bałtyku, organizowany przez Fundację Ocean Marzeń. Nie jest to jednak kolejny wyjazd rekreacyjny. Janek, tak jak jego koledzy będzie na jachcie pracować i uczyć się samodzielnie spełniać swoje marzenia.

2 października rozpoczął się w Marinie Gdynia rejs stażowy, będący jednym z etapów Młodzieżowego Programu Edukacji Żeglarskiej FOM, przeznaczonego dla dzieci i młodzieży ze środowisk zagrożonych wykluczeniem społecznym.

Naszym celem jest wyrwanie tych dzieciaków z błędnego koła, jakim jest korzystanie z pomocy opieki społecznej. Chcemy, żeby nasi podopieczni nauczyli się samodzielności, polegania na sobie. Żeby uwierzyli w siebie i umieli osiągać cele własną pracą.- mówi prezes Fundacji Adam Wiśniewski. Według raportów NIK ponad 80% wychowanków pieczy zastępczej nie znajduje pracy i korzysta ze wsparcia pomocy społecznej w swoim dorosłym życiu. – Wierzymy, że nie  musi tak być. Dajemy szansę młodym, którzy mają bez wątpienia trudniejszy start niż ich rówieśnicy. Żeglarstwo jest naszym narzędziem pracy z młodzieżą. Ten sport kształtuje charakter, uczy dyscypliny. – dodaje Wiśniewski.

Wzięcie udziału w każdym z 9 etapów MPEŻ wiąże się dla uczestników z podejmowaniem osobistych wyzwań, zarówno edukacyjnych jak i społecznych. Wychowankowie domów dziecka uczą się żeglować podczas rejsów śródlądowych i morskich, ale także zdobywają cenne kompetencje tzw. miękkie, które np. pomagają w pracy w grupie na rzecz wspólnego celu. Młodzi uczą się odpowiedzialności za siebie i innych, porządku, systematyczności, efektywnej komunikacji, które są nieodłącznymi elementami żeglarstwa i przydają się w codziennym życiu. – Często zdarza się, że na pokładzie młody człowiek przejawia pewne cechy, zalety, których nie ma szansy wyrazić w środowisku, w którym żyje na co dzień. Jeśli przykładowo ma trudności z nauką, jest przepychany z klasy do klasy, bo nauczyciele wychodzą z założenia, że i tak ma trudniej, bo mieszka w domu dziecka. My stawiamy poprzeczkę wysoko i widzimy jak młodzi dają z siebie wszystko i naprawdę osiągają sukces.

Podopieczni Fundacji Ocean Marzeń mogą wybrać jedną z dwóch proponowanych ścieżek MPEŻ: edukacyjną lub zawodową. Ta pierwsza kończy się etapem, w którym młodzież wykorzystuje wiedzę żeglarską do celów rekreacyjnych lub zarobkowych, zatrudniając się w sezonie letnim np. jako instruktor lub sternik. Druga zakłada naukę w Akademii Morskiej w Gdyni, zdobycie zawodu nawigatora lub mechanika i pracę na statkach handlowych pływających po całym świecie. – Aktualnie 4 kadetów Fundacji Ocean Marzeń uczy się w szkołach morskich, zdobywając zawód marynarzy. – mówi Prezes FOM. –Trójka z nich odbywa obecnie płatny staż na statkach handlowych w Ameryce i Azji, przygotowując się do pracy na stanowisku Oficera  pokładowego.

Podczas październikowego rejsu młodzież pogłębiała zdobytą podczas wakacji na Mazurach wiedzę żeglarską, by w przyszłości stanąć za sterami jachtu morskiego czy statku handlowego. – Każdy z załogantów posiada już uprawnienia Żeglarza Jachtowego, a ten rejs jest dla nich wyjątkową okazją do zdobycia wiedzy pozwalającej na pełnienie funkcji oficera czy skippera – zauważa Krzysztof Kłos, Kapitan tegorocznego rejsu. Czternastometrowy jacht podczas 10 dniowego rejsu stażowego, odwiedził porty Litwy i Szwecji, gdzie młodzi kadeci poznawali obce kultury. Dla niektórych była to pierwsza okazja do wyjazdu poza granice Polski i wstęp do zdobycia zawodu.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ