W piątek 7 października obchodzimy Światowy Dzień Uśmiechu. Z tej okazji warto przypomnieć, że uśmiech ma szereg dobroczynnych właściwości, od dotleniania i przyspieszania zdrowienia, poprawiania koncentracji, cementowania więzi międzyludzkich i zwiększania szansy na znalezienie partnera po… pomoc w zwalczaniu chrapania.  Przekonują o tym naukowcy oraz eksperci od niezwykłej terapii – terapii śmiechem.
„Uśmiechnięte” święto obchodzone jest od 1999 roku w pierwszy piątek października, z inicjatywy Harveya Balla, twórcy powszechnie rozpoznawalnego symbolu żółtej uśmiechniętej buźki, tzw. „smiley face”. Wykreowana w 1963 roku grafika, powstała, ponoć w ciągu 10 minut, na zamówienie jednej z amerykańskich firm ubezpieczeniowych, aby podnieść morale jej pracowników. Szybko jednak „smiley face” stała się powszechnie rozpoznawalnym symbolem życzliwości, radości i pozytywnego nastawienia. Harvey Ball wierzył, że warto dedykować uśmiechowi jeden dzień, z przyświecającym temu świętu mottem: zrób coś dobrego, pomóż komuś się uśmiechnąć.

2

A uśmiechać się warto. Dlaczego? Śmiech ma szereg cudownych właściwości, potwierdzonych w badaniach naukowych.
Śmiech działa antystresowo: hamuje wydzielanie „hormonów stresu” – adrenaliny i kortyzolu. Poprawia nastrój, stymuluje wydzielanie „hormonów szczęścia” – endorfin. Wspiera konwencjonalną medycynę. Dlatego nasze motto brzmi: „uśmiech leczy” – tłumaczy Anna Czerniak, Prezes Fundacji „Dr Clown. Fundacja „Dr Clown” już od 1999 roku prowadzi, jako jedyna polska fundacja, terapię śmiechem i zabawą (geloterapię). Wolontariusze – „doktorzy clowni”, w barwnych strojach, „uzbrojeni” w czerwone noski, które ofiarowują podopiecznym, wizytują szpitale, domy opieki i różnego typu placówki specjalne, opiekuńcze i edukacyjne, w których „leczą śmiechem”.
Śmiech bowiem stymuluje układ odpornościowy, mobilizuje organizm do walki z chorobą, przyspiesza rekonwalescencję. Zabawa, śmiech, upominek minimalizują na jakiś czas stres i strach spowodowany hospitalizacją i izolacją, a w rezultacie pomagają w leczeniu – tak Anna Czerniak tłumaczy, dlaczego „doktorzy clowni” w szpitalach wspierają konwencjonalną medycynę.
Ale uśmiech przyda się nie tylko chorym. Śmiech podwyższa stężenie adrenaliny w mózgu, co stymuluje pracę tego organu, wzmaga koncentrację, kojarzenie i pamięć. Dotlenia – aż trzykrotnie zwiększa ilość powietrza pobieranego przy każdym wdechu. Przyśpiesza trawienie i pobudza przemianę materii, co powinno być zachętą dla odchudzających się. Łagodzi szereg dolegliwości psychosomatycznych, takich jak: uporczywe migreny, ataki astmy, alergie, bezsenność, reumatoidalne zapalenia stawów, wrzody żołądka i dwunastnicy. Jest panaceum na wszystko: oddziałuje bardzo dobrze na mięśnie podniebienia i gardła, co pomaga walczyć z…  chrapaniem.
Śmiech leczy nie tylko fizis, ale i psyche. Nie tylko poprawia nastrój i kondycję psychiczną, ale wzmacnia więzi międzyludzkie, zwiększa również pewność siebie, perswazję oraz atrakcyjność. Dlatego „doktor clown” pigułkę z witaminą „U” zaleca praktycznie każdemu.
„Twarde dowody” naukowe potwierdzenie zalet śmiechu:
  • Śmiech zbliża do siebie ludzi – badacze z University College London wykazali, że śmiech jest znakomitym środkiem do nawiązywania nowych relacji i zacieśniania więzi – śmiejący się wspólnie są bardziej skłonni do zwierzania się
  • Śmiech to sposób na długowieczność – prof. M. H. Silver, neuropsycholog z Harvardu, zauważyła, że  większość ludzi którzy przeżyli ponad sto lat ma wspólną cechę: poczucie humoru i częste śmianie się. Badania naukowców z Wayne University w stanie Michigan wykazały, że wesołość i uśmiech na twarzy zwiększa długość życia o 7 lat.
  • Śmiech chroni serce – Dr Franco Bonaguidi z Instytutu Fizjologii Klinicznej w Pizie stwierdził, że wybuchy złości i gniewu prawie dwuipółkrotnie zwiększają ryzyko zawału serca. Dr Michael Miller z University of Maryland w Baltimore w swoim badaniu wykazał, że stres i smutek zmniejszają przepływ krwi o 35%, zwiększając ryzyko chorób serca, natomiast śmiech zwiększa przepływ krwi o 22%, chroniąc serce przed chorobami i zawałami.
  • Uśmiech i humor zwiększają atrakcyjność i szanse na znalezienie partnera – badania Erica Bresslera z Westfield State College (stan Massachusetts) wykazały, że poczucie humoru zwiększa atrakcyjność osób w oczach płci przeciwnej. Przy czym kobiety doceniają w mężczyznach głównie dowcip, a mężczyźni kobiety śmiejące się z męskich dowcipów…

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ