6 października, o godz. 14:30 w sali 352 Sądu Okręgowego w Warszawie (Al. Solidarności 127) sąd wyda ostateczny wyrok w sprawie Marek Tatała przeciwko policji. Sprawa dotyczy legalności spożywania alkoholu nad brzegiem Wisły w Warszawie.  Czy zatem można pić nad Wisłą alkohol?

– Jest to rozprawa odwoławcza przed sądem II instancji. Sądu I instancji uznał mnie winnym spożywania alkoholu na ulicy, ale odstąpił od wymierzenia kary, dlatego od wyroku sądu się odwołałem. – stwierdza Marek Tatała (na zdjęciu).

Spożywającym jest Marek Tatała, założyciel „Legalnie nad Wisłą” (kampania na rzecz legalnego i odpowiedzialnego spożywania alkoholu nad brzegiem rzeki w Warszawie), ekonomista, komentator wydarzeń polityczno-gospodarczych, zawodowo związany z sektorem organizacji pozarządowych (fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju – FOR). Oskarżycielem jest warszawska policja.
– Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zakazuje się spożywania alkoholu na ulicach, w parkach i na placach. W ustawie nie ma mowy o brzegu rzeki. Takim brzegiem są betonowe schody nad Wisłą w Warszawie, oficjalnie część śródlądowych wód powierzchniowych. Czy schody te są ulicą? – pyta Tatała.

Czy można pić alkohol legalnie nad Wisłą? Na to pytanie  miał odpowiedzieć dziś warszawski sąd. Nie zrobił jednak tego. 6 października sąd wydał decyzję o skierowaniu zapytania o to, jaka jest dokładna definicja ulicy do Sądu Najwyższego. – Jest to trochę zabawne, że sprawą piwa za 3 zł zajmie się Sąd Najwyższy, ale cieszę się, że tak się stało. Nie będzie już wątpliwości co do tego, gdzie można pić alkohol, a gdzie jest to zakazane – powiedział Marek Tatała.

mat

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ