WARSZAWA: Zapytał czy może zadzwonić i uciekł z telefonem, potem było jeszcze gorzej

0
Takimi słowami zwrócił się do pokrzywdzonego Bartłomiej M., a zaraz po tym uciekł zabierając ze sobą telefon. Jak się okazało, nie tylko to miał na sumieniu 19-latek. Zdenerwowany, będąc pod wpływem alkoholu uderzał i kopał w zaparkowane pojazdy. W taki sposób uszkodził forda i renault na łączną kwotę ok. 7.000 złotych. Rozpoznany na ulicy przez policjantów z Woli został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Funkcjonariusze odzyskali skradziony telefon. Mężczyzna już usłyszał zarzuty.
Policjanci z wydziału patrolowo-interwencyjnego z wolskiej komendy otrzymali zgłoszenie o tym, że jakiś mężczyzna uszkodził zaparkowane pojazdy. Ford i renault miały porysowaną karoserię, porozbijane lusterka i wgniecenia. Pokrzywdzeni oszacowali straty na łączna kwotę ok. 7.000 złotych. Dodatkowo do mundurowych dotarła informacja, że ten sam mężczyzna jest podejrzewany o kradzież telefonu komórkowego. Z ustaleń wynika, że sprawca poprosił pokrzywdzonego o skorzystanie z telefonu ponieważ chciał zadzwonić. Kiedy ten przekazał mu telefon, sprawca chwycił go i uciekł.

Policjanci, posiadając rysopis podejrzanego mężczyzny, po chwili spostrzegli idącego ulicą mężczyznę, którego wizerunek odpowiadał rysopisowi. 19-latek został zatrzymany. Mężczyzna posiadał przy sobie telefon pochodzący z kradzieży, który wrócił do właściciela. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna ma ok. promil alkoholu w organizmie. Policjanci z wydziału do walki z przestępczości przeciwko mieniu przedstawili podejrzanemu zarzuty dotyczące uszkodzenia mienia i kradzieży. Bartłomiej M. podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego czynu i poddał dobrowolnie karze ograniczenia wolności i obowiązkowi naprawienia szkody.

ksp

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ