17 września w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, odbył się II Rodzinny Piknik Historyczny w Górach Szwedzkich. Organizatorzy  imprezy z Willi Radogoszcz postarali  się w lekki sposób ukazać życie  sprzed paru wieków. Tegoroczne hasło „W szwedzkim ogniu” nawiązywało głównie do starć polsko-szwedzkich, ale także do obyczajów i  codzienności sprzed paru wieków.

3

Impreza odbyła się  na łące nieopodal ulicy Ordona, gdzie można było dojechać  specjalnie kursującymi autobusami. To ułatwiło wielu rodzinom, miłośnikom historii i innym zainteresowanym  dotarcie na skraj miasta. A publiczności było wiele, bo i program pikniku był naprawdę ciekawy.

Temat „W szwedzkim ogniu” był jak najbardziej na czasie, bo co ciekawe, to w tym miejscu podczas wojen z Królestwem Polskim, obozowały wojska szwedzkie i tu zachowały się średniowieczne ślady nazywane Górami Szwedzkimi.

Słowianie, obóz wojskowy i rzemieślnicy

Piknik rozpoczął się godzinę po południu od  korowodu historycznego.  Uczniowie grodziskich szkół przeszli ulicami miasta, ukazując w przebraniach różne epoki  historyczne.

1

Można było zobaczyć jak wyglądał świat Słowian i bóstw słowiańskich, jacy święci chrześcijańscy byli popularni w epoce Piastów i jak ich przedstawiano oraz jak potoczyły się losy Polaków po przyjęciu przez Mieszka I chrztu Polski, jednoczącego wszystkich z jedną religią.

6

Po tym edukacyjnym wstępie otwarcie pikniku zaakcentował strzał z armaty, a po opadnięciu dymu z prochu goście zobaczyli rozłożone obozowisko wojskowe z XVII wieku. Wśród żołnierzy byli  husarzy, rajtarzy, muszkieterowie, hajducy, pikinierzy, kozacy i tatarzy, którzy pokazywali swoje pojedynki. Między żołnierskimi namiotami stały kramy rękodzielników z warsztatami, gdzie były tkaczki, koronczarki, barwierze, garncarze, kaflarze, pasamonik, mincerz i kowal.
 Posmak XVII wieku
Każdy chętny mógł strzelać z łuku, nauczyć się podstaw  szermierki, poznać tajemnice  w pracowni alchemika i spotkać się  z doktorem Plagą. Czekały też  historyczne gry towarzyskie i zręcznościowe, śpiewy, tańce, gawędy historyczne oraz inne pokazy. Można było też odpocząć w tatarskiej jurcie i spróbować potraw z tamtych wieków. Zakończeniem imprezy był spektakl Teatru Ognia Bohema „Płonące skrzydła husarii”.

5

– Nasi goście mogli skonfrontować swoją wiedzę  historyczną o siedemnastym wieku, każdy  mógł się przekonać jak wtedy  żyło się w Polsce, co jadano i jakim rzemiosłem trudniono się nie tylko w obrębie pól bitewnych, lecz także poza nimi  – mówi Łukasz Nowacki z Willi Radogoszcz.
Z pewnością będzie można liczyć na III edycję pikniku, który być może będzie nawiązywał do historii nadania praw miejskich Grodziskowi. Za rok  miasto będzie z tej okazji obchodzić  495. rocznicę.
am
fot. M.Zdrzyłowski

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ