Brzoza nie mogła być powodem rozpadu samolotu. Eksperci nie zbadali tupolewa!

0

Eksperci, którzy w sierpniu 2010 r. pojechali do Rosji, w ogóle nie badali wraku Tu-154M, nie skontaktowali się z rosyjskim producentem tupolewa, ani z zakładem, w którym go remontowano – informuje „Gazeta Polska Codziennie”.

„GPC” powołuje się na „Gazetę Polską”, która dotarła do dokumentu z 2010 r.  Pismo to zatytułowane było „notatka służbowa” i podpisane było przez ówczesnego przewodniczącego Podkomisji Technicznej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, p. Stanisława Żurkowskiego.

Wg „GP” dokument powstał „po spotkaniu członków Podkomisji Technicznej KBWLLP z grupą ekspertów towarzyszących płk. Edmundowi Klichowi, akredytowanemu przedstawicielowi Polski przy rosyjskiej komisji MAK”.

Do zadań ekspertów należało m.in. zbadanie wraku rządowego samolotu. Wg gazety eksperci mimo pobytu w Rosji nie skontaktowali się ani z rosyjskim producentem samolotu, ani z zakładem, w którym remontowano samolot.

Pismo, o którym musiał wiedzieć Donald Tusk, przez 5 lat było zatajone przez poprzednie władze.

Wspomniana notatka służbowa została również ujawniona podczas dzisiejszej konferencji prasowej podkomisji ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Tym samym potwierdziły się te szokujące doniesienia. Inne kwestie poruszone na konferencji, to m.in fakt, że z polskiej skrzynki zniknęły 3 sekundy nagrania, natomiast z rosyjskiej skrzynki zniknęło 5 sekund. Rozpad samolotu miał nastąpić na dystansie 900m. Część elementów tupolewa znaleziono przed brzozą, czyli według komisji nie mogła być ona powodem rozpadu samolotu.

Inne ujawnione nieprawidłowości dotyczą manipulacji i fałszerstwa czarnych skrzynek. Na miejscu katastrofy miało też dojść do przesuwania szczątków ofiar.

Odtworzono również szokujące nagranie. Jest to rozmowa Jerzego Millera z nieokreśloną osobą. Na nagraniu słychać, jak Miller mówi, że polskie ustalenia muszą być takie same jak rosyjskie, aby nie sugerować innego rozstrzygnięcia i aby nie było dysonansu. Padają słowa, że ustalenia nie powinny się różnić, że „albo zadbamy o spójność [między Polską i Rosją], o jednolity przekaz, który nie sprzyja budowaniu mitów, albo sami sobie ukręcimy bicz”.

Poniżej pełny zapis wypowiedzi:

aaaa

MB

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ