15 lat temu doszło do serii czterech ataków terrorystycznych, przeprowadzonych na terytorium Stanów Zjednoczonych za pomocą uprowadzonych samolotów pasażerskich. Sprawcami byli przedstawiciele organizacji Al-Ka’ida, którzy po opanowaniu samolotów skierowali je na obiekty dwóch wież World Trade Center oraz budynek Pentagonu. W czwartym przypadku usiłowanie ataku nie powiodło się z uwagi na obronne zachowanie pasażerów na jego pokładzie, wskutek czego samolot rozbił się. Łącznie w zamachu zginęło 2996 osób.

Jak podaje portal breitbart.com, w zeszłym tygodniu, w college’u w Kalifornii, odmówiono grupie studentów zgody na uczczenie ofiar, gdyż dla niektórych uczniów wyznania islamskiego mogłoby to być „niewygodne”. -Jak możemy wspominać Amerykanów zamordowanych w zamachach bez wymieniania morderców?– pytają studenci, który chcieli zorganizować wydarzenie.

Wielu Amerykanów z niedowierzaniem traktuje informacje o skrajnej politycznej poprawności. Z zapowiedzi wynika, że mnóstwo ważnych uroczystości rocznicowych, zaplanowanych na 15. rocznicę ataku terrorystycznego, odbędzie się bez nazywania wprost radykalizmu islamskiego jako motywacji zamordowania tysięcy niewinnych ludzi.

Również w komentarzach prasowych, zapowiadających  obchody rocznicowe unika się nazywania rzeczy po imieniu. Mówienie o islamskim radykalizmie jako przyczynie tej strasznej tragedii, uważane jest przez wiele mediów i władz za „islamofobiczne”.

MB

 

 

Zobacz również: