Pisaniu tego tekstu towarzyszyły wyjątkowe emocje, bo trudno zrozumieć, jak można grać dziećmi, kiedy chcemy zemścić się na byłym partnerze lub partnerce? A niestety, z doświadczenia Cywilnego Biura Śledczego wynika, że przypadki takie nie są odosobnione.
Kochani, dzieci powinny czuć, że mają zarówno matkę, jak i ojca. Nie grajcie na ich emocjach, nie oszukujcie, bo wcześniej czy później zemści się to na was samych. Tu nie chodzi przecież o udowodnienie, że ktoś jest na górze, a ktoś na dole. Licytowanie, kto z byłych partnerów ma więcej racji, kto postawi na swoim i odegra się za krzywdy? Nawet jeśli są one ewidentne. Nie wciągajcie w te gierki i emocje waszych pociech.
Do Cywilnego Biura Śledczego zgłosił się ojciec, który twierdzi, że jego syn, którego miejsce przebywania sąd wyznaczył przy matce, jest przez kobietę zaniedbywany. To wyjątkowy przypadek, bo chłopak cierpi na porażenie mózgowe i powinien przebywać pod ciągłą opieką lekarską. Przechodzić rehabilitacje. Jesteśmy w trakcie sprawdzania, czy faktycznie tak jest? Czy dziecko zostaje samo w domu, gdy matka wyjeżdża do pracy? Kiedy ostatni raz było rehabilitowane? Sytuacja jest o tyle drażliwa, że według słów ojca chłopiec jest swego rodzaju „narzędziem” dla kobiety. Pani ma „posługiwać się” nim, gdy jest to korzystne w załatwianiu różnych spraw, a poza tym nie interesować stanem jego zdrowia.
Jeśli wersja ojca okaże się prawdziwa, będzie to makabryczna historia i znajdzie swój finał w prokuraturze oraz sądzie. Poruszające w niej jest jeszcze jedno. Ojciec ma wyznaczone dni na zabieranie syna do siebie. Niestety nie zawsze może to zrobić. Nagminna jest sytuacja, gdy słyszy przez telefon lub osobiście, że jak będzie się rzucał to syna nie zobaczy, bo nie zostanie mu wydany. Przerażające.
Gwarantujemy, że sytuacja opisana powyżej zostanie wyjaśniona. Traktujemy ją w sposób priorytetowy. Nie chodzi tutaj o rozgrywki między panią a panem, ale o dobro i zdrowie chorego dziecka. Zrobimy więcej, niż wymaga od nas zleceniodawca. Już rozmawialiśmy w tej sprawie z ośrodkami, które rehabilitują podobne schorzenia. Chcą pomóc, zafundują zabiegi i terapie. Na informacje o chłopcu czeka również Rzecznik Praw Dziecka. Nie pozostawimy malucha bez pomocy.
To nie pierwszy przypadek, w którym pomagamy ojcu w uzyskaniu faktycznych, a nie tylko teoretycznych, nakazanych przez sąd kontaktów z dzieckiem. Jedną z tego typu spraw mamy już za sobą. Michał Choiński ze Zduńskiej Woli przyszedł do nas zapłakany. Jego historia sprawiła, że i nam głos łamał się wielokrotnie. Mężczyzna potrafił wiele godzin stać na samochodzie wieczorem, aby tylko przez chwilę zobaczyć córkę przez okno. Nagrywał dla dziewczynki piosenki, grał jej na gitarze. Dzisiaj już nie tylko chce mieć córkę przy sobie, ale zabiera ją na wycieczki.  Traktuje jak królewnę i ofiarowuje, co tylko najlepszego może ofiarować. O tym, jak kocha swoje dziecko, można przekonać się na Facebooku, gdzie zamieszcza zdjęcia i opisy. Sytuacja odmieniła się o 180 stopni. Żebyście widzieli szczęście każdej ze stron.
Można Kochani? Można. Wystarczy tylko odstawić na bok swoje osobiste ambicje i złe emocje. Zobaczycie, że wtedy wszystko zacznie dobrze się układać. Dorosłym nie zawsze jest ze sobą po drodze, jednak dziecko nigdy nie może być elementem przetargowym. Pamiętajcie o tym, bo gdy dorośnie, samo podziękuje wam za to, że było odseparowane z czystej złości i zawiści od jednego z rodziców.
Zbigniew Heliński

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGofry z kurkami
Następny artykułKRWAWA MAJÓWKA W PARYŻU

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ