Trwają poszukiwania sprawcy ataku na 22-letnią sochaczewiankę. Zwyrodnialec zaatakował kobietę przy ul. Głowackiego. Dzięki jej przytomnej reakcji, nic poważnego się nie stało, jednak kobiety i dzieci muszą mieć się na baczności.
Do zdarzenia doszło w sobotę na ścieżce w okolicach basenu. To krótki fragment łączący ul. Olimpijską i Głowackiego. Wiele osób korzysta z tego przejścia, bo skraca ono drogę na stację kolejową. Jedna część ścieżki jest wykoszona, jednak pod koniec zaczynają się zarośla. I to właśnie tam doszło do ataku na 22-latkę.
Atak w biały dzień
Skracam nią sobie drogę na stację. Szłam nią w sobotę około godziny 15. I jak weszłam na tę zarośniętą część, zostałam zaatakowana. Prawie już przy samym wyjściu na ulicę Głowackiego. Zawsze uważałam tę drogę za bezpieczną, bo chodzą tamtędy ludzie. Jak już wybiegłam na ulicę, to nawet widzieli mnie rowerzyści i jakiś samochód przejeżdżał, ale niestety nikt się nie zatrzymał – relacjonuje kobieta. Nadal jest w szoku. – Mnie się na szczęście nic strasznego nie stało, więc mogę mówić o tym swobodnie. Jakby dopadł kogoś innego i skrzywdził, to ta osoba pewnie nie miałaby mieć odwagi opowiadać – dodaje 22-latka. O szczegółach zdarzenia nie chce rozmawiać. Jednak ostrzeżenie zamieściła na Facebooku. Już po pierwszych godzinach, miało ono ponad setkę udostępnień.
Nie napisałam tego postu, bo szukam atencji. Naprawdę nie było to dla mnie łatwe, po prostu nie chcę mieć nikogo na sumieniu” – dodaje kobieta. Co istotne, to sprawca najprawdopodobniej polował na dzieci: „Jest taka możliwość, że sprawca uznał mnie za dziecko i uciekł speszony, kiedy zorientował się, że nim nie jestem. Z tego powodu ostrzegam również młodzież, która lubi się tam kręcić”– czytam w internetowym wpisie sochaczewianki.
Ustalają sprawcę
Sprawą zajęła się już policja. Ciekawostką jest fakt, iż o zdarzeniu funkcjonariusze dowiedzieli się z Internetu.
Policjant wydziału prewencji znalazł na jednym z portali społecznościowych wpis młodej kobiety, z którego wynikało, że dwa dni wcześniej została zaatakowana przez nieznanego mężczyznę, gdy szła ścieżką – skrótem łączącym ulicę Głowackiego z Olimpijską. Policjant skontaktował się z kobietą i natychmiast podjęto działania mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawcy – informuje Agnieszka Dzik, z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie. Śledczy nadal poszukują sprawcy, jednak do tej pory nie mają innych tego typu zgłoszeń. O pomoc proszą również mieszkańców miasta.

Sprawca może mieć około 30 lat, w chwili zdarzenia ubrany był w krótkie spodnie koloru zielonego oraz niebieską koszulkę polo – mówi Agnieszka Dzik. Jednocześnie ostrzega mieszkańców przed korzystaniem z drogi na skróty. Szczególnie w okolicach, bądź po drodze na stację kolejową.

Policjanci zawsze odradzają korzystanie ze skrótów, zwłaszcza tych zarośniętych i mało uczęszczanych. Samo miejsce zdarzenia jest w szczególnym zainteresowaniu dzielnicowego tego rejonu, który sporządził niedawno wniosek o usunięcie zarośli między innymi ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy Agnieszka Dzik.

W niczym to jednak nie zmienia faktu, że mieszkańcy Sochaczewa ciągle nie mogą czuć się bezpieczni. Szczególnie, kiedy mowa o kobietach, bądź dzieciach.

Nie jest to jedyny przypadek, kiedy zwyrodnialec terroryzuje miasto. Blisko dwa lata temu pisaliśmy o zboczeńcu, który grasował w okolicach stacji. Wówczas zaatakował również młodą kobietę. Sprawcy nie udało się zatrzymać.

W przypadku, gdy zostaniemy zaatakowani, prosimy o pilny kontakt z najbliższą jednostką policji. Warto zapamiętać jak najwięcej szczegółów. Informacja przekazana dyżurnemu tuż po zdarzeniu i dokładny rysopis sprawcy, mogą przyczynić się do szybkiego ustalenia i zatrzymania sprawcy – podkreśla Agnieszka Dzik, z sochaczewskiej policji.

Marcin Prażmowski    

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ