Macierewicz: Ponad wszelkie sojusze liczy się siła narodu oraz własnej armii

0

Polacy powiedzieli: „nie” i podjęli walkę;  gdyby nie to, Polski nie byłoby na mapie świata! Dążyli do obrony państwa polskiego, bo posiadanie niepodległego państwa − nie marionetki! −   było najważniejsze   mówił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz  do zebranych w miejscowości Borowa na uroczystościach związanych z upamiętnieniem 77. rocznicy wybuchu II wojny światowej i bohaterskiej obrony Gór Borowskich.

2

Ponad wszelkie sojusze liczy się siła narodu oraz własnej armii, której obowiązek odbudowy przyjął na siebie rząd – mówił szef MON w Borowej, gdzie znajduje się pomnik Obrońców Gór Borowskich 1939 r.

3

W trakcie uroczystości odczytano decyzję szefa MON o pośmiertnym mianowaniu na wyższe stopie wojskowe uczestników walk: na stopień majora – kpt. Kazimierza Jaworskiego, kapitana – por. Bolesława Matusiaka i por. Artura Radziwiłła. W swoim przemówieniu  A. Macierewicz przypomniał, że wrześniowe uroczystości odbywające się w całej Polsce przywołują pamięć polskich bohaterów, którzy w czasie II wojny światowej stanęli w obronie Rzeczypospolitej wiedząc, że grozi im nie tylko atak z Zachodu, ale i ze Wschodu.

− (…) Naród polski, który po 130 latach niewoli obudował, odzyskał, odwojował ciężkim wysiłkiem swoje własne państwo miał świadomość stałego zagrożenia i tego, że wartości, które reprezentuje i przyszłość, którą chce budować wielu chce zniszczyć. Że narastająca fala totalitaryzmu sowieckiego i hitlerowskiego jest forpocztą zagłady Europy i świata. To właśnie dlatego Polska była jedynym państwem, a Polacy jedynym narodem, który odpowiedział „nie” na wszelkie propozycje kolaboracji i sprzymierzania się czy to z Niemcami, czy z Sowietami. Polacy powiedzieli „nie” i podjęli walkę” – powiedział. Przypomniał również, że sensem walk na ziemiach piotrkowskich było opóźnienie marszu wojsk niemieckich na Warszawę po to, aby sojusznicy mogli wesprzeć Polskę, do czego w efekcie nie doszło. Krew wylana tutaj była po, żeby wojska francuskie mogły uderzyć na Niemcy. Obietnicy nie dotrzymano i to jest nauka, którą naród Polski zawsze będzie pamiętał. Nie po to, żeby kogoś potępiać i mieć pretensję, lecz żeby to się nigdy więcej nie mogło powtórzyć. Nie papier, nie deklaracje, ale bezpośrednia obecność sojuszników na terenie Polski i walka, gdyby była taka potrzeba, jest gwarancją, że układy zostały dotrzymane – zaznaczył szef MON.

4

Zapowiedział, że Polska obudowuje swoją armię oraz tradycję i wiarę, ponieważ – jak zaznaczył – ponad wszelkie sojusze liczy się siła narodu oraz własnej armii, której obowiązek odbudowy przyjął na siebie rząd RP. Minister zwracał uwagę, że bez silnego wojska, nowoczesnego uzbrojenia i powszechnego wychowania młodzieży w duchu wiary i patriotyzmu nie będzie silnego państwa.

Polacy mają prawo powiedzieć, jako kraj i naród, który był skazany na zagładę, iż pokój jest rzeczą najważniejszą, ale aby mógł on być zachowany potrzeba siły, wiary i wierności – podkreślił  szef MON. Dodał także, że nauka płynąca z dramatycznych dni wojny to również posiadanie państwa niepodległego; nie cudzej marionetki, jakiegoś dodatku do obcego wysiłku, lecz takiego, które jest zdolne przeciwstawić się jakimkolwiek naciskom i zewnętrznym atakom.

Uroczystości w Borowej odbywały się pod patronatem MON. Zgromadzeni wzięli udział we mszy polowej, odczytano apel poległych, oddano salwę honorową oraz złożono kwiaty pod pomnikiem.

***

Bitwa pod Borowską Górą była jedna z największych w czasie kampanii wrześniowej 1939 r. i przez niektórych nazywana jest „Piotrkowskimi Termopilami”. Walki w okolicach trzech wzniesień (279 m n.p.m) o nazwie Góry Borowskie, trwały od 2 do 5 września 1939 r. W tym czasie żołnierze z 2. Pułku Piechoty Legionów dowodzonego przez płk. Ludwika Czyżewskiego, 301. Batalionu Czołgów mjra Edmunda Karpowa oraz z 7. Batalionu Grupy Operacyjnej Piotrków gen. bryg. Wiktor Thommee stawiali opór niemieckiego 16. Armijnego Korpusu Pancernego. W obronie Gór Borowskich zginęło 663 polskich żołnierzy, w tym co najmniej 16 oficerów.

źródło: MON

Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ