Sprawa Ewy Tylman budzi wątpliwości

0
Sprawa śmierci Ewy Tylman nie jest i nie będzie najpewniej nigdy jednoznaczna, choć sąd najprawdopodobniej zaspokoi oczekiwania tłumu i skaże jej znajomego za zabójstwo. Będzie to wyrok niesłuszny, chyba że sekcja ujawni ewidentne ślady zabójstwa. zauważa  Kazimierz Turaliński – ekspert ds. bezpieczeństwa gospodarczego i przestępczości, na portalu bezpieczenstwowbiznesie.pl.

08.12.2015 Poznan Zaginiecie Ewy Tylman n/z Adam Z. z ewa tylman fot przemyslaw Graf

dowod poszukiwania_03fot. Przemysław Graf
Czytamy tam :
Biorąc pod uwagę znaczny rozkład tkanek miękkich pewnymi dowodami byłyby ślady na kościach – niebudzące wątpliwości ślady nacięć lub rany postrzałowe (na 99,999% ich nie ma) lub obrażenia wynikające z uderzeń, dźwigni powodujących złamania itp., lecz oceniane z niezwykłą ostrożnością. Złamania kości mogą przecież wynikać z upadku z wysokości lub obrażeń pośmiertnych. W każdym przypadku uznanie tymczasowo aresztowanego za winnego będzie obarczone znacznym prawdopodobieństwem błędu (nawet jeśli dojdzie do przyznania, w wyniku mamienia wizją zamiany dożywocia na karę 12 lat więzienia), a bez wspomnianych jednoznacznych dowodów umyślnego zabójstwa uznać trzeba będzie je nie za racjonalną ocenę poszlak, ale za populizm sądowy.

Ewa Tylman była pijana, nie mogła utrzymać równowagi spacerując po równym chodniku. Nie dowiemy się nigdy, czy doszło między nią a jej znajomym do szarpaniny czy też nie, możemy się tylko domyślać, a domyślanie się to nie dowód winy. Mogła sama wpaść do wody zataczając się i z pewnością nie byłaby w stanie utrzymać się na jej powierzchni. Czy również pijany mężczyzna miał obowiązek rzucić się do rzeki by ją ratować? Nie. Sam by wtedy utonął. Powinien jednak lege artis wezwać pomoc, która nic by już nie dała – wezwanie policji, straży pożarnej i pogotowia nie zmieniłoby sytuacji tonącej w lodowatej wodzie kobiety, byłaby martwa przed przyjęciem zgłoszenia przez dyspozytora. Czy psychologicznie prawdopodobne jest, że świadek takiego zdarzenia w panice ucieknie? Tak. Co najwyżej można mu więc przypisać odpowiedzialność za nieudzielenie pomocy z art. 162 kk, biorąc pod uwagę czas tymczasowego aresztowania i maksymalną możliwą do orzeczenia karę powinien on oznaczać natychmiastowe zwolnienie z aresztu.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ