Dzisiaj (25.07) w Warcie, w miejscowości Czerwonak- niedaleko Poznania- spacerowicz znalazł unoszące się na rzece ciało i zawiadomił służby. Zachowane części garderoby wskazują na to, że mogą to być zwłoki poszukiwanej od listopada ubiegłego roku Ewy Tylman. Przy zwłokach znaleziono także rzeczy osobiste. Według nieoficjalnych informacji miały to być karta kredytowa oraz telefon.

Mecenas Mariusz Paplaczyk- pełnomocnik rodziny zaginionej 26-latki, w rozmowie z Naszym Głosem Poznańskim powiedział: – Po tylu bezskutecznych poszukiwaniach, teraz najprawdopodobniej mamy do czynienia z tym, że to ciało Ewy Tylman. Świadczą o tym elementy odzieży, obuwia… Teraz czekamy na ostateczne policyjne potwierdzenie.

Późnym wieczorem mł. insp. Andrzej Borowiak- rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu, odniósł się do sprawy na Twitterze:

bbbbb

Ewa Tylman zaginęła 23 listopada 2015 roku. Wraz ze znajomymi z pracy bawiła się w klubie w centrum Poznania. Około godziny 3:30, po raz ostatni została zarejestrowana przez kamerę monitoringu. Miało to miejsce na ul. Mostowej. Kobieta była w towarzystwie kolegi z pracy- Adama Z. W grudniu 2015r. mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Adam Z. do tej pory pozostaje w areszcie. Nie przyznaje się do winy.

Więcej informacji wkrótce.

Marta Bilska

Zobacz również: