Prof. Krzysztof Szwagrzyk będzie szefem Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. W rozmowie z dziennikarzami po zaprzysiężeniu na stanowisko nowego prezesa IPN Jarosława Szarka mówił, że przed nowym pionem Instytutu stoją ogromne wyzwania.

Prof. Szwagrzyk, który do tej pory kierował pracami poszukiwawczo-ekshumacyjnymi ofiar totalitaryzmów, podkreślał, że nowy pion będzie tworzony od podstaw. Biuro będzie liczyło kilkadziesiąt osób, które do tej pory z wielkim zaangażowaniem brały udział w tych pracach. To – twierdzi Szwagrzyk – gwarantuje, że poszukiwania będą kontynuowane z należytą starannością i „do skutku”. Krzysztof Szwagrzyk przypominał, że symbol poszukiwań ofiar totalitaryzmów, tak zwana Łączka na warszawskich Powązkach, to tylko jedno z miejsc spoczynku polskich bohaterów, których w Polsce i za granicą są setki. Prace trwają w byłym warszawskim areszcie przy ulicy Rakowieckiej, a w tym roku poszukiwania mogą ruszyć w kilku miejscach Polski, m.in. w Lublinie czy Kielcach.

Prof. Szwagrzyk zapewniał, że dołoży wszelkich starań, by trzeci etap prac poszukiwawczych na „Łączce” ruszył jak najszybciej. Na razie trwa proces przenoszenia grobów zbudowanych na miejscu, gdzie grzebani byli zamordowani przez komunistów Polacy. Ten proces może zakończyć się w październiku, co by oznaczało, że poszukiwania ruszą dopiero w przyszłym roku. Profesor zapewnia, że dołoży wszelkich starań, by stało się to wcześniej.

Prof. Szwagrzyk zapewnił też, że dzięki zamknięciu aresztu przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie i przeznaczeniu tego kompleksu na Muzeum Żołnierzy Wyklętych niebawem zostaną podjęte prace poszukiwawcze zamordowanych tam osób w latach 40. i 50. ub. wieku. Profesor nie wyklucza, że mogą tam spoczywać szczątki m.in. rotmistrza Witolda Pileckiego.

Do tej pory eksperci IPN odnaleźli w kilkunastu miejscach w Polsce ponad 500 szczątków ofiar komunizmu i zidentyfikowali czterdzieści jeden osób.