W Żyrardowie 17 lipca powołano stowarzyszenie „Chcemy Wiedzieć!”. Jego statutowym celem jest budowanie w Polsce społeczeństwa obywatelskiego poprzez realizację akcji edukacyjnych i świadomościowych. Nowa organizacja niezwłocznie uruchomiła kampanię społeczną „Wszystko o linii 2x400kV Kozienice-Ołtarzew”, chcąc aktywizować mieszkańców Mazowsza w kontekście licznych niebezpieczeństw, jakie niosą za sobą potężne linie elektroenergetyczne.
– Jako stowarzyszenie dostrzegamy w lokalnych społecznościach wyraźną bierność wobec wyzwań, jakie przed nimi stoją. Najczęściej jest to spowodowane brakiem świadomości konkretnych zagrożeń oraz ich konsekwencji, co skłania nas do podejmowania inicjatyw mających na celu dotarcie do tych mieszkańców z rzetelnymi informacjami. Z tego względu zaangażowaliśmy się w kampanię społeczną „Wszystko o linii 2x400kV Kozienice-Ołtarzew”. W naszej ocenie ignorancja głównego inwestora tego projektu, Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), wobec społeczeństwa jest skandaliczna. Nikt należycie nie poinformował mieszkańców gmin o szeregu potencjalnych niebezpieczeństw związanych z tą inwestycją. Wszystko dzieje się ponad ich głowami – mówi Piotr Plak, prezes zarządu stowarzyszenia „Chcemy Wiedzieć!” (w rejestracji)
Protesty mieszkańców

Polskie Sieci Elektroenergetyczne doprowadziły do wyznaczenia trasy linii 2x400kV, zgodnej z planem zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego (PZPWM), przyjętym przez Sejmik Województwa Mazowieckiego 7 lipca 2014 r. Na trasie były gminy: Kozienice, Głowaczów, Stromiec, Białobrzegi, Promna, Jasieniec, Grójec, Chynów, Tarczyn, Żabia Wola, Radziejowice, Jaktorów, Baranów, Grodzisk Mazowiecki, Brwinów, Ożarów Mazowiecki.

Budowa nowej trasy linii wydawała się przesądzona, jednak liczne protesty gminy Jaktorów oraz Żabia Wola doprowadziły do podjęcia rozmów z władzami wojewódzkimi oraz inwestorem. Nietransparentne i wątpliwe pozostają jednak okoliczności podjęcia przez Sejmik Województwa Mazowieckiego, Uchwały Nr 69/15 z dnia 27 lipca 2015 roku w sprawie przystąpienia do dokonania zmiany zatwierdzonego ponad rok wcześniej PZPWM. Kuriozalny pozostaje także fakt, że to sam Sejmik Województwa Mazowieckiego wystąpił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z wnioskiem o oddalenie skargi mieszkańców gminy Jaktorów i Żabiej Woli jako niezasadnej. Skarga została wniesiona dwanaście miesięcy po podjęciu uchwały o PZPWM (Nr 180/14).

Bez konsultacji

W ramach Grupy Roboczej utworzonej przez protestujące gminy oraz inwestora, przy znacznym – jak informują mieszkańcy – udziale wpływowych polityków, wypracowano kolejną trasę linii 2x400kV wzdłuż drogi krajowej nr 50 oraz autostrady A2 (Kozienice, Głowaczów, Stromiec, Białobrzegi, Promna, Jasieniec, Grójec, Tarczyn, Pniewy, Mszczonów, Radziejowice, Wiskitki, Teresin, Baranów, Błonie, Ożarów Mazowiecki).

Nowa koncepcja powstała bez konsultacji społecznych z potencjalnie poszkodowanymi mieszkańcami, a konieczna w przypadku istotnej zmiany przebiegu trasy linii aktualizacja PWPWM nie została wykonana. Czyni to z proponowanego wariantu opcję niezgodną z prawem. Gminy, nieświadome zapadających w gabinetach PSE decyzji, zostały zupełnie pominięte w procesie planowania – zostały postawione przed faktem dokonanym.

– Analizowanie innych wariantów poza tym wskazanym przez PZPWM uważam, w kontekście niskiej merytorycznej jakości analizy wielokryterialnej, za naukowe rozważania Autora artykułu i prezentacji, które nie mogą być w żadnej mierze podstawą do wydatkowania z budżetu państwa kwoty około 0,6 mld – mówi dr Piotr Fogel z Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa.

Wobec tak poważnych zarzutów natury merytorycznej i metodycznej, zaprezentowanych w niniejszej opinii, zalecam ponowne przeanalizowanie wariantów celem dokonania optymalnego z punktu widzenia społeczeństwa, środowiska oraz gospodarki wyboru przebiegu linii elektroenergetycznych. Musimy powrócić do wariantu zgodnego z planem zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego, najmniej inwazyjnego i jedynego usankcjonowanego prawnie. – komentuje Piotr Plak, prezes zarządu stowarzyszenia „Chcemy Wiedzieć!” (w rejestracji)

scw