Komendant Straży Miejskiej z Grodziska postanowił pójść za przykładem Milanówka oraz Brwinowa i posadził na rowery swoich strażników. Teraz można ich spotkać na ulicy i z daleka wcale nie wyglądają jak służby mundurowe. Ta przykrywka może być dobrym rozwiązaniem i wyłapywaniem tych co łamią różne przepisy.
W Brwinowie strażnicy zaczęli patrole rowerowe pod koniec maja, w Milanówku jeszcze wcześniej, teraz przyszedł czas na ich kolegów z Grodziska.
Mimo, że głównym celem komendanta było wdrożenie patrolu rowerowego jako bardziej skuteczniejszego i na razie na próbę, to inną zaletą pomysłu jest także nierozpoznawalność strażników chociażby z daleka. Po ulicach Grodziska jeździ wielu rowerzystów w kaskach i w sportowych ubiorach. Trudno odróżnić na pierwszy rzut oka czy to strażnik, czy zwykły rowerzysta.
Strażnicy od teraz mogą być bardziej „wydajni” w wyłapywaniu łamiących przepisy, bo rowerem da się wjechać niemal wszędzie. Gorzej z prędkością, ale to już w stosunku do tych, którzy mogliby np. uciekać samochodem.
Korzystanie z roweru jest bardziej skuteczne niż pieszy patrol. Dwuosobowy rowerowy patrol z oznakowanymi rowerami i strażnikami w sportowych strojach patroluje rejon miasta i nie tylko. Strażnicy będą jeździć na rowerach tak długo jak pozwolą na to warunki atmosferyczne. Jeśli mieszkańcom spodobają się te patrole, to zrobimy ich więcej – mówi Dariusz Zalesiński, komendant Straży Miejskiej w Grodzisku.
Obecnie po ulicach porusza się tylko jedne dwuosobowy patrol, który przemierza całą gminę i jak zapewnia komendant – opinie mieszkańców na temat pomysłu są bardzo pozytywne.
am
fot. grodzisk.pl