Jak uchronić się przed burzą?

0
243
Tegoroczne lato obfituje w gwałtowne burze. Najbliższe prognozy meteorologiczne przewidują, że sytuacja się nie poprawi i przez całą Polskę będą przetaczać się burze o różnym nasileniu. Takiego natężenia burz nie było od kilku ostatnich lat.  Co gorsza nie wszyscy wiedzą, jak zachować się w czasie burzy. Większość z nas wpada w panikę, a ta jest najgorszym doradcą.

– Burza? Jasna sprawa, że nie wszystko da się przewidzieć, zarówno na wodzie, jak i w górach. Na terenie, takim jak Sochaczew i okolice, burza nie jest takim zagrożeniem,  jak na  dużych i otwartych akwenach wodnych, czy w górach. Wpadanie w panikę i strach nie na wiele się nam przydadzą – mówi Andrzej Cichoński, prezes Stowarzyszenia Kajakarzy Sochaczewa.

O tym, że trzeba zachować się odpowiedzialnie a nie histeryzować, mówią wszyscy, zarówno pływający po wodzie, przemieszczający się ulicami, jak również wędrujący w górach.

Wielka woda i ryzyko

O ile rzeka nie stwarza wielkiego problemu w czasie burzy, o tyle jezioro czy morze są sporym zagrożeniem. Szczególnie na morzu sytuacja jest dramatyczna. Pozostaje wtedy wiara w opatrzność boską, bo zdziałać tam niewiele można – stwierdza Andrzej Cichoński – Ostatnio burza złapała mnie na Bałtyku, gdzie zmiana pogody następuje nagle. Najważniejsze, to wtedy wyłączyć telefon komórkowy i nie kozaczyć.

– To normalne, że czasem się trafia na burzę. Trzeba śledzić prognozy. Mnie złapała burza na Wieprzu i pod mostem ją przeczekaliśmy – mówi Przemysław Turowski, współtwórca Stowarzyszenia Kajakarzy Sochaczewa.

– Ratownicy z sochaczewskiego WOPR sprawujący opiekę nad uczestnikami spływów kajakowych wielokrotnie pełnili służbę w trudnych warunkach atmosferycznych. Podejmowali też działania prewencyjne przy ewakuacji całej grupy z wody. W przypadku braku możliwości natychmiastowego transportu, grupa była zabezpieczana na brzegu przez zgromadzenie ich w miejscu, gdzie nie ma drzew. Na szczęście do tej pory nie mieliśmy przypadku poszkodowania osoby w czasie burzy – informują nas WOPR-owcy z Sochaczewa  – W przypadku burzy trzeba natychmiast udać się do brzegu i znaleźć miejsce z dala od drzew i przesyłowych linii energetycznych. Należy również zabezpieczyć się przed wychłodzeniem, stosując peleryny, kurtki oraz nakryć się łódką lub kajakiem. Oczywiście, nie stać w wodzie.

Śledzić prognozy

Zarówno żeglarze, jak i pasjonaci gór doradzają, aby na bieżąco przed turystyczną wyprawą śledzić prognozy meteorologiczne.

Lepiej zrezygnować z wyprawy, niż się niepotrzebnie narażać. Każdego lata w Tatrach dochodzi do wypadków związanych z porażeniem piorunem. Wielu z nich dałoby się uniknąć, gdyby decyzja o przerwaniu wycieczki zapadła we właściwym czasie. Nie można lekceważyć burzy w górach, ani prognoz ją zapowiadających. Nie ma co liczyć, że burza przejdzie bokiem, a piorun trafi gdzie indziej, bo to się nie sprawdza. Największą odwagą w górach nie jest zdobycie szczytu, lecz umiejętność rezygnacji z niego, jeśli są złe warunki pogodowe – stwierdza Michał, nasz rozmówca i pracownik TOPR.

Ze względu na przyczynę występowania, burze w górach dzieli się na konwekcyjne i frontowe. W miesiącach letnich w Tatrach dominują burze konwekcyjne, czyli wywoływane nagrzewaniem się powietrza i unoszeniem go do wyższych partii atmosfery. Największe niebezpieczeństwo powstania takiej burzy przypada na godziny południowe i popołudniowe. Stąd górale zalecają rozpoczynanie górskich wycieczek o jak najwcześniejszej porze, aby uniknąć burzy i zdążyć do schroniska.

W ostatnim czasie trafiały się u nas burze, nawet dość groźne, ale jak na razie ich konsekwencją są powalone drzewa, spadające gałęzie i podtopione czasem nieznacznie piwnice. Tak było nie tak dawno w przypadku Teresina, gdzie kilka z nich zalało – mówi Rafał Krupa, rzecznik prasowy Komendy Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie – W ubiegłych latach było kilka pożarów w wyniku uderzenia pioruna. W tym roku na szczęście takich przypadków nie odnotowaliśmy. Tylko podtopienia. Wyładowania atmosferyczne są tak szybkie, że trafiamy na miejsce zdarzenia dopiero po burzach usuwać ich efekty.
Schronić się skutecznie
Gdy już jednak burza nas złapie, to nie można wpadać w panikę. Trzeba zorganizować sobie skuteczne schronienie.
Jeśli jest otwarta przestrzeń, to dobrze przykucnąć pod jakimś krzakiem. Na pewno nie należy się kłaść. Stać ze złączonymi nogami. Gdy jesteśmy w mieście lub na wsi, nie ma problemu. Najlepiej schronić się w jakimś budynku z instalacją odgromową, gdyż piorunochrony najlepiej ściągają pioruny do gruntu – zapewnia Andrzej Cichoński.
Dobrym schronieniem jest zamknięty samochód. Z tym, że w czasie burzy nie można go pod żadnym pozorem otwierać.

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zaznacza, że trzeba unikać odsłoniętych przestrzeni, szczytów, grani, pojedynczych skał czy drzew. TOPR zaleca oddalić się od cieków wodnych oraz metalowych łańcuchów i drabinek. Będąc na skale absolutnie nie można się o nie opierać. Trzeba stanąć co najmniej metr od niej. Trzeba też ukucnąć i złączyć nogi razem, ale jednocześnie odizolować od podłoża np. plecakiem.

 Kiedy piorun trafi

Na terenie powiatu sochaczewskiego w ostatnich latach nie było żadnego przypadku porażenia piorunem. Były jedynie wypadki spowodowane np. przez spadającą gałąź lub drzewo.

Trzeba odizolować taką osobę, wezwać pomoc i sprawdzić czynności życiowe poprzez przyłożenie ucha do twarzy poszkodowanego i przez 10 sekund obserwować metodą „czuję, słyszę, widzę”. Jeśli osoba jest nieprzytomna, należy przejść do wykonywania resuscytacji krążeniowo oddechowej – 30 uciśnięć i 2 wdechy. No i czekać na pomoc –  radzą WOPR-owcy.

Nie udzielaliśmy w ostatnim czasie pomocy ofiarom porażenia pioruna. Chociaż w przypadku poszkodowanych w wyniku burzy na przykład  po zawaleniu się drzewa, to już tak. Jednak jesteśmy przeszkoleni na taką ewentualność i dysponujemy profesjonalnym sprzętem. Gdy już piorun porazi, to zalecamy dbając o własne bezpieczeństwo, udzielić jak najszybszej pierwszej pomocy. Oczywiście wezwać ratowników i gdy osoba nie ma funkcji życiowych, przystąpić do jej reanimacji – stwierdza Rafał Krupa.

Nie przypominamy sobie, abyśmy udzielali pomocy osobie po porażeniu piorunem – mówią pracownicy sochaczewskiego Centrum Pogotowia Ratunkowego.

I choć prawdopodobieństwo zostania trafionym piorunem wynosi 1:3000, to nie powinniśmy bagatelizować tego zagrożenia.

Na stronie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej są dostępne aktualne prognozy pogody oraz wydawane są specjalne ostrzeżenia dla wszystkich regionów w Polsce. Warto w czasie wakacyjnych podróży regularnie odwiedzać te strony, tak, aby być przygotowanym, kiedy usłyszymy grzmoty zwiastujące nadejście burzy.

Bogumiła Nowak

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ