Za znęcanie się nad stadem owiec i zagłodzenie 53 z nich odpowie przed bielskim sądem rejonowym hodowca ze Szczyrku Robert J. Grozi mu kara do dwóch lat więzienia – podały służby prasowe prokuratury okręgowej w Bielsku-Białej.

Zdaniem śledczych oskarżony jesienią i na początku zimy ub.r. nie dbał o zwierzęta. Nieregularnie podawał im paszę, przez co część padła z głodu. Nie zapewniał stałego i swobodnego dostępu do wody. Nie leczył zwierząt. Nie zabezpieczył także odpowiednich warunków bytowania. „Konsekwencją tego było doprowadzenie zwierząt do znacznego wychudnięcia, okaleczeń, skrajnego zarobaczenia i (…) śmierci 53 owiec” – uważają śledczy.

Rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej Jacek Boda poinformował, że mężczyzna przyznał się do winy.

Robert J. w ub.r. zorganizował nagłośnioną przez media akcję, której celem była rozbudowa jego stada. Pomysł był prosty: proponował ludziom, aby kupili i przekazali mu owce. Jedna kosztuje ok. 350 zł. W zamian każdy z nich miał otrzymać wyroby z mleka owczego wartości 500 zł. Zgłosiło się kilkudziesięciu chętnych.

ban/Kurier PAP